MASTER KITEBOARDING BALTIC CROSS

Kitesurfing i wszystko z nim związane.
jacekdaktera
Posty: 513
Rejestracja: 17 sty 2005, 20:07
Lokalizacja: Warszawa
Dostał piwko: 30 razy
 
Post17 cze 2011, 09:27

Prawdopodobnie tylko ja będę sie z tego śmiał, ale nasunęły mi sie takie skojażenia.
Jasiu. Wróć. Nie musisz tego robić. Już zapomniałem , że wykosiłeś mnie specjalnie na mecie ostatnich zawodów u Mola. Już się nie gniewam . :D
Jasiu . Wróć. Niechby bił, nichby pił, ale był. :lol:

Tak na poważnie. W ostatnia niedzielę, durny byłem i goniłem w Karwieńskich Błotach żaglowiec płynący do Gdyni na parade. Daleko byłem. O swej durnocie przekonałem sie wracając. Jest wtedy sporo czasu na przemyślenia.

Popieram marzenia. Pozdro.

Awatar użytkownika
LOCALES Rewa
Posty: 275
Rejestracja: 18 cze 2004, 22:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:
 
Post17 cze 2011, 11:29

jacekdaktera pisze:goniłem w Karwieńskich Błotach żaglowiec płynący do Gdyni na parade


goniłeś i widziałem że dogoniłeś.... do tego na pewno kilka minut fotosesji przy żaglowcu.... to jakie przemyślenia, mogły zepsuć tyle przyjemnośći ?? ;)
... a ja głupi w połowie drogi zawrociłem... ehhh

Janek..MASZ PLAN, pozostaje życzyć stałego wiatru i płaskiego Bałtyku.. i do przodu... ;)

Awatar użytkownika
mary.dk
Posty: 1914
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:13
Deska: Aero, Airush - Compact, Slayer
Latawiec: Airush Wave
Lokalizacja: Bydgoszcz
Postawił piwka: 53 razy
Dostał piwko: 88 razy
 
Post18 cze 2011, 09:05

Powodzenia :thumb:

Pozdro...

Awatar użytkownika
IQM1
Posty: 705
Rejestracja: 13 wrz 2009, 14:31
Deska: Nobile NHP Split
Latawiec: Core Riot XR / XR 2/ XR 4
Lokalizacja: Przemyśl
Postawił piwka: 3 razy
Dostał piwko: 7 razy
Kontaktowanie:
 
Post18 cze 2011, 11:54

Janek powodzenia i wielu foczek po drodze :thumbsup:

andrek
Posty: 1837
Rejestracja: 27 gru 2004, 14:55
Deska: PocketAir/AirWave&Race/Bhoot
Latawiec: NOTUS Rev&Air
Lokalizacja: Słubice
Postawił piwka: 16 razy
Dostał piwko: 12 razy
Kontaktowanie:
 
Post18 cze 2011, 11:58

Powodzenia!!! i gratuluję odwagi!!

Szpila
Posty: 114
Rejestracja: 06 wrz 2010, 20:38
Deska: Rrd Poison
Latawiec: NKB Rebel
Lokalizacja: Sopot/Wwa
 
Post18 cze 2011, 13:54

fajna pomysł, powodzenia!

MASTER KITEBOARDING fuu1
Posty: 1885
Rejestracja: 11 sie 2003, 12:53
Deska: Nobile Infinity 5'7
Latawiec: Nobile T 5
Lokalizacja: Gdańsk
Dostał piwko: 23 razy
Kontaktowanie:
 
Post30 cze 2011, 13:44

Przygotowania trwają .... nie ma odwrotu :)

http://www.masterkiteboarding.com/index/index2.php

Smokie
Posty: 5595
Rejestracja: 07 sie 2003, 12:00
Deska: Semente Pocket Rocket, 77
Latawiec: Slingshot RPM
Lokalizacja: Warszawa
Postawił piwka: 121 razy
Dostał piwko: 77 razy
Kontaktowanie:
 
Post30 cze 2011, 16:34

goł dżony goł goł

Papo
Posty: 152
Rejestracja: 23 cze 2010, 08:06
Postawił piwka: 1 raz
 
Post30 cze 2011, 17:14

to jest w ogóle osiągalne pod względem wiatrowym ? no i poza bukłakiem z duża dawką wody z "cukrem" trzeba by jakiś system podawania batonów wymyślić :) ale oczywiście powodzenia

Awatar użytkownika
jedi1
Posty: 2216
Rejestracja: 28 maja 2006, 17:37
Lokalizacja: Gdynia
Postawił piwka: 118 razy
Dostał piwko: 80 razy
Kontaktowanie:
 
Post30 cze 2011, 19:34

powodzenia :thumbsup:

Awatar użytkownika
Mały75
Posty: 361
Rejestracja: 02 cze 2009, 22:19
Lokalizacja: Elbląg/Piaski
Kontaktowanie:
 
Post30 cze 2011, 21:04

Powodzenia i sprzyjających wiatrów :thumb:

Awatar użytkownika
damian85
Posty: 204
Rejestracja: 15 wrz 2010, 21:06
Deska: Su-2
Latawiec: Core Riot XR2
Lokalizacja: Piaski, Mierzeja Wiślana
Postawił piwka: 4 razy
Kontaktowanie:
 
Post30 cze 2011, 21:16

będę trzymał kciuki :) :pray:

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5833
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 172 razy
Dostał piwko: 355 razy
Kontaktowanie:
 
Post01 lip 2011, 10:53

Janek - ściskam kciuki do bólu takiego samego jakiego doznasz po 100km. Jeśli Ci się to uda to stawiam Ci karton żołądkowej co byś miał się czym rozgrzewać po takich crossingach. Wiem, że osobiście bym tego nie dokonał - ból nóg, skurcze na pewno wyeliminowałaby mnie w połowie dystansu. Co zrobisz jak w połowie drogi coś pierdyknie lub zabraknie Ci sił? Polecam osobisty EPIRB, aby Cię nie rozjechał jakiś statek jakby zdarzyło Ci się dryfować. Mój zmiennik minął złomiarza cudem, który robił rufę pod dziobem statku parę dni temu. Gdyby nie sprawne oko wachtowego rozjechałby go nawet o tym nie wiedząc. Windsurfer musiał się zesrać na zimno jak obserwował prom ważacy ponad 20 tys ton, długości 170m, z burta wysoką na 5 pięter i przepływający z pedkością 40km/h 4 METRY od niego.
W ostatnim Kiteworldzie jest wywiad ze specjalistą od downwindów - wiele ciekawych rzeczy można się doczytać. Co prawda downwind to nie crossing ale zawsze coś tam praktycznego się znajdzie.
Czy masz wyjaśnioną sprawę ubezpieczenia akcji ratowniczej? Dunowie z Bornholmu lub Niemcy z Arkony wiedząc, że to była planowana akcja ale nie ubezpieczona mogą skasować Cię na wartośc nowego opelka za podjęcie przez helikopter mimo ratowania życia ludzkiego, które według morskich przepisów międzynarodowych jest bezpłatne. Mogą wyjść z założenia, że świadomie narażałeś życie służb ratowniczych i dupa blada. To tak jak jazda po pijaku. Ktoś wjedzie w samochód poprawnie prowadzony przez podpitego kierowcę np 0,5 promila i winna jest przerzucana na Bogu ducha winnego kierowcę.

Fajnie byłoby jakbyś nagrywał się na GoPro i co np 30 minut robił autowywiad w panujących aktualnie warunkach.

Janek - życzę sukcesu i stalowych udek. Z ankiety wynika, że 80% forumowiczów wierzy w Ciebie! Niech będzie to Twoim motorem napędowym w chwilach zwątpienia. Powodzenia. Ale będzie kosmos :idea:

Awatar użytkownika
onzo
Posty: 5583
Rejestracja: 19 paź 2003, 22:34
Deska: Wainman Joke 138
Latawiec: Vegas 9,12,16
Lokalizacja: WaWa
Postawił piwka: 41 razy
Dostał piwko: 89 razy
Kontaktowanie:
 
Post01 lip 2011, 11:24

BraCuru pisze:Janek - ściskam kciuki do bólu takiego samego jakiego doznasz po 100km. Jeśli Ci się to uda to stawiam Ci karton żołądkowej co byś miał się czym rozgrzewać po takich crossingach. Wiem, że osobiście bym tego nie dokonał - ból nóg, skurcze na pewno wyeliminowałaby mnie w połowie dystansu. Co zrobisz jak w połowie drogi coś pierdyknie lub zabraknie Ci sił? Polecam osobisty EPIRB, aby Cię nie rozjechał jakiś statek jakby zdarzyło Ci się dryfować. Mój zmiennik minął złomiarza cudem, który robił rufę pod dziobem statku parę dni temu. Gdyby nie sprawne oko wachtowego rozjechałby go nawet o tym nie wiedząc. Windsurfer musiał się zesrać na zimno jak obserwował prom ważacy ponad 20 tys ton, długości 170m, z burta wysoką na 5 pięter i przepływający z pedkością 40km/h 4 METRY od niego.


wrażenie musi być nieziemskie - mi wystarczy mijanie się 12m jachtem z promem - człowiek czuje się taki mały...
Czy masz wyjaśnioną sprawę ubezpieczenia akcji ratowniczej? Dunowie z Bornholmu lub Niemcy z Arkony wiedząc, że to była planowana akcja ale nie ubezpieczona mogą skasować Cię na wartośc nowego opelka za podjęcie przez helikopter mimo ratowania życia ludzkiego, które według morskich przepisów międzynarodowych jest bezpłatne. Mogą wyjść z założenia, że świadomie narażałeś życie służb ratowniczych i dupa blada. To tak jak jazda po pijaku. Ktoś wjedzie w samochód poprawnie prowadzony przez podpitego kierowcę np 0,5 promila i winna jest przerzucana na Bogu ducha winnego kierowcę.

nie Bogu ducha winnego tylko pijanego - sprawa jest oczywista - po pijaku się nie jeździ.
Fajnie byłoby jakbyś nagrywał się na GoPro i co np 30 minut robił autowywiad w panujących aktualnie warunkach.

pomysł świetny - z wielu powodów - również jakby coś się stało :roll:

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5833
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 172 razy
Dostał piwko: 355 razy
Kontaktowanie:
 
Post01 lip 2011, 11:46

onzo pisze:wrażenie musi być nieziemskie - mi wystarczy mijanie się 12m jachtem z promem - człowiek czuje się taki mały...
Bardzo, bardzo mały....

nie Bogu ducha winnego tylko pijanego - sprawa jest oczywista - po pijaku się nie jeździ.

Nie tak bardzo oczywista choć rozumiem o co Ci chodzi. Zobacz na to: mając 0.7 promila w Irlandii, UK, Włoszech i Luksemburgu jesteś trzeźwy a mając 0.06 promila w Finlandii jesteś pijakiem.
Czyli łykniesz sobie 3 piwa w Mediolanie, masz 0,6 promila w wydychanym powietrzu i zgodnie z prawem jesteś trzeźwy. Przekraczasz granicę z Francją, zwalniasz np przy kontroli celniczej na terenie Francji, wjeżdża w ciebie trzeźwy ale tępy kierowca i Ty jesteś winny boś pijak według francuskiego prawa (0,5 promila). Gdyby odbyło się to po drugiej stronie granicy winę ponosiłby ten z tyłu.

Bynajmniej wracając do wody - prognozy teraz marne. Kiedy robisz sobie deadline Janek? A co z przekroczeniem granicy RP i celnikami? Musiałeś to też jakoś uregulować?


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości