Ile naprawdę wave w wave?

Kitesurfing i wszystko z nim związane.
Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5940
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 181 razy
Dostał piwko: 370 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 13:19

Wczorajsza sesja wave zaintrygowała tytułowe pytanie.
Byłem na wave foilu. Na tym samym akwenie pływał rajder na 7m Wainmanie, unstrap.
Widziałem go ledwo 4 razy w przyboju robiącego nie więcej niż 6-8 najazdów na falę.
Ponad 90% czasu poświęcał na nabieranie wysokości płynąc nawet do 5km w morze czyli robił w sumie około 10km aby nabrać 600m wysokości :shock:
Ja potrzebowałem 1km aby zrobić tą samą wysokość.
W moim przypadku wyglądało to odpowiednio: 3 minuty nabierania wysokości, 6 minut w przyboju, robiłem około 20 najazdów na falę.
Przez 1 godzinę wykręciłem ponad 100 razy na fali. Przez 3 godziny około 300 razy. Gdybym skoncetrował się tylko na wave mógłbym zrobić nawet 150 razy na godzinę.
W jednym momencie spłynałem za molo aby zobaczyć co za bohater chciał wyjśc w chorym miejscu na Chaos 13m :shock:
Kolega łejfiarz robił średnio około 15 przez godzinę - 3 godziny = 50 razy.

Wiało WSW 17-25kts. Byłem na super wyczynowym latawcu wave - Velocity 7m :wink:
Fale do 1,5m z okresem około 7s. Czyli żadna rewelka.

Powrót do domu równe 4km idealnie pod wiatr - 22 minuty z co najmniej 4 glebami :roll:
Spłynięcie z domu w strefę wave -13 minut.

Zobaczcie na te mapki:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

W popularnych w Polsce wave downwindach jest teoretycznie 100% wave w wave.
A praktycznie licząc czas na całą logistykę powrotów, zbierania maruderów itd? Jak to oceniacie? Jacekmakajta co sądzisz o tym?

Majkelos
Posty: 145
Rejestracja: 04 wrz 2003, 21:19
Lokalizacja: Wawa
Dostał piwko: 6 razy
 
Post21 paź 2014, 14:35

To ja podbijam stawkę. Ile jest naprawdę surfa w surfie biorąc pod uwagę ile trzeba padlować, żeby wyjść na line up, potem żeby utrzymać się w nim, walcząc z prądem. Do tego trzeba dodać czas na czekanie na odpowiedni set i na przepuszczenie innych surferów.
Lepiej żeby surferzy nie tego sobie nie uświadomili, bo wszyscy będą musieli przesiąść się na foila :(

bartekk
Posty: 1271
Rejestracja: 06 sie 2008, 22:46
Lokalizacja: Chałupy
Postawił piwka: 11 razy
Dostał piwko: 55 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 17:45

BraCuru pisze:Wczorajsza sesja wave zaintrygowała tytułowe pytanie.
W moim przypadku wyglądało to odpowiednio: 3 minuty nabierania wysokości, 6 minut w przyboju, robiłem około 20 najazdów na falę.


Tylko co to za jazda na fali? :roll: :doh:

Jakbym miał się przesiąść na foila z powodu krótszego ostrzenia to chyba wolałbym całkowicie zrezygnować z jazdy po fali z latawcem i zostać przy samym surfie.

Pozdr

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5940
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 181 razy
Dostał piwko: 370 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 19:08

bartekk pisze:Tylko co to za jazda na fali? :roll: :doh:

Jeśli tylko tak sobie to wyobrażasz to namawiam do nauki.
Wczoraj miałem do piątej potęgi więcej zabawy niż kolega wave-klasyk.
Myślałem na początku, aby odkręcić foila i jeździć na 5'3" ale więcej bawiła mnie lewitacja w tamtym warunkach.
Ale to łatwiej zrozumieć jak się trochę popływa na foilu. Polecam

GURU 10.5
Posty: 3172
Rejestracja: 29 paź 2004, 20:22
Latawiec: OZONE EDGE, C4, CATALYST
Lokalizacja: Galicja
Postawił piwka: 24 razy
Dostał piwko: 24 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 19:53

BraCuru pisze:Wczoraj miałem do piątej potęgi więcej zabawy niż kolega wave-klasyk.


Tego akurat nie możesz wiedzieć...

PS:

chyba, że ilość/efektywność jest priorytetem? [ pytanie retoryczne, nie odpowiadaj...jak możesz/dasz rady ;) ? ]

kw92
Posty: 609
Rejestracja: 16 sty 2011, 18:58
Latawiec: Ozone
Postawił piwka: 53 razy
Dostał piwko: 16 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 20:04

Przecież chodzi o to żeby się bawić :thumbsup:

A co z tymi co jadą po 10h w jedną stronę żeby popływać 5h?? na tym polega ten sport :D

Awatar użytkownika
jacamakajta
Posty: 971
Rejestracja: 16 sie 2010, 12:24
Postawił piwka: 134 razy
Dostał piwko: 74 razy
 
Post21 paź 2014, 21:08

Nie do końca rozumiem idee/potrzebę sprawdzania takich rzeczy :doh:
Idąc Twoim tropem można liczyć czas poszukiwań/zakupu dechy na przykład itp itd :roll:
Niczemu i nikomu nie umniejszając to przyjemność z wave foil bardzo wątpliwa dla większości, a może ten wave-klasyk złapał tą jedną jedyną falę życia na Bałtyku i co wtedy :wink:
U nas w ekipie Stawny wszystko przelicza i analizuje, więc wielce prawdopodobne, że właśnie szykuje dla Ciebie jakąs kolumnę w excelu :mrgreen:

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5940
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 181 razy
Dostał piwko: 370 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 21:29

I znowu wychodzę na fanatyka :lol: Nie o to chodzi.
Chciałem pokazać, że są dni (jak wczoraj) gdzie widzę przewagę foila w falach.
Nauczycie się na foilu - wielu na pewno pomoże zrozumieć o czym piszę.
Co do funu, jakości, przeżyć w obu dyscyplinach to jak może porównać to osoba znająca tylko jedną? :doh: To można nazwać fanatyzmem :wink:
Jednego jestem pewien - spotkalibyśmy się takiego dnia na fali i zmieniłaby się wam perspektywa oceny tego ciekawego zjawiska. Szczególnie po wspólnej sesji przy barze.

Awatar użytkownika
Stawny
Posty: 719
Rejestracja: 10 lis 2010, 19:17
Lokalizacja: Tam gdzie wieje :-)
Postawił piwka: 39 razy
Dostał piwko: 24 razy
 
Post21 paź 2014, 22:50

Kiedyś to sprawdzałem w Ustce i na każde 250m zabawy w przyboju przypadało mi 5km halsówki :(
Pewnie kwestia umiejętności ale nie wyobrażam sobie żeby zejść w PL poniżej 5km halsówki na 500m linii brzegowej :doh:
Druga sprawa jak się umie te 500m wykorzystać. Ja tam mam sporo do wypływania więc ograniczam halsówkę :wink:

Porównywanie wydajności foila w chodzeniu na wiatr, z deską która ma pływać na falach, to jak zestawienie jabłka i gruszki.
Niby oba to owoce ale smakują inaczej...

Typowy local daje na 3h sesję 8min spływania z falą. Średnio na spływie ciśniemy 3h, tzn. że matematycznie mamy 22,5 raza więcej wave w wave.
Logistyka , dojazdy itd. nie mają znaczenia, szczególnie jak się to robi z dobrą ekipą

Lubię sobie stacjonarnie pocisnąć ale jak mam czas i kierun pozwala wybieram spływik :D
Po pięknym poniedziałku jutro znowu czas ruszyć w trasę w poszukiwaniu nierówności :twisted:
Jak i na czym będzie pływanie to już ma drugorzędne znaczenie.


Pozdro dla wszystkich waveholików :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:

Awatar użytkownika
kowal
Posty: 1190
Rejestracja: 20 paź 2005, 21:57
Lokalizacja: bydgoszcz
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 11 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 paź 2014, 22:55

Jak byś jeszcze mógł wytłumaczyć jaka jest różnica w pływaniu na foilu po falach i po płaskiej wodzie...jakoś nie kumam opcji zjazdu po fali na foilu a chyba o to głównie chodzi w surfowaniu ? Czy istnieje opcja odpuszczenia baru i zjazdu na fali na takiej desce? Czy tniesz bez różnicy?
.. na surfie też można popływać na zatoce ale nie o to tu chyba chodzi? :roll:
aaa no i czy pływasz w strapach??

Wolansio
Posty: 50
Rejestracja: 14 maja 2013, 18:55
Deska: BraCuru, Moses, SU-2
Latawiec: Wainman
Lokalizacja: Kołobrzeg
Postawił piwka: 34 razy
Dostał piwko: 1 raz
 
Post22 paź 2014, 00:00

Według mnie to trochę taka sytuacja jakby porównywać ścigacz do choppera. I to i to motocykl ale dziwnie trochę jeździć po torze stalowym rumakiem albo bic rekordy v-max w trasie na torpedzie. Podobnie z kajt-dyscyplinami. Każda ma swoje plusy i minusy, zawsze jest coś za coś, a co jest do wszystkiego to jest do niczego :wink: .
No i jak strzelić pióropuszem z fali na foilu? :wink:

Awatar użytkownika
Krzysztof-L
Posty: 1061
Rejestracja: 23 lip 2009, 20:17
Deska: NHP
Latawiec: Ozone
Lokalizacja: Wisła Wielka
Postawił piwka: 47 razy
Dostał piwko: 37 razy
 
Post22 paź 2014, 01:25

Każdy ma swojego króliczka i go goni... i o to chodzi.
Najważniejsze, że w tym wszystkim łączy nas latawiec :thumbsup:

Awatar użytkownika
mary.dk
Posty: 1918
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:13
Deska: Aero, Airush - Compact, Slayer
Latawiec: Airush Wave
Lokalizacja: Bydgoszcz
Postawił piwka: 58 razy
Dostał piwko: 88 razy
 
Post22 paź 2014, 10:11

kowal pisze:jakoś nie kumam opcji zjazdu po fali na foilu a chyba o to głównie chodzi w surfowaniu ?


phpBB [video]


Na plaskiej wodzie tez można rzezbic na wave'je choćby FS,
choć jest znacznie trudniej aniżeli na jakiejś malej fali.
Co do ostrzenia i zabawy na fali to bardzo dużo zależy od samej fali, kierunku wiatru, kierunku fali jak i od raidera,
BraCuru pisze o baltyku, bo jak jest dluga fala i do tego wieje side off,
to halsuje się praktycznie tyle ile się plynie na fali, fifty/fifty :thumb: no powiedzmy 60/40 %
Nie zmienia to jednak faktu ze odczucia sa z pewnoscia inne, choćby catback'i, off the lip teoretycznie się da,
ale to z pewnoscia nie to co na desce wave :-) itp... itd...

Pozdro...

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5940
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 181 razy
Dostał piwko: 370 razy
Kontaktowanie:
 
Post22 paź 2014, 12:24

kowal pisze:...jakoś nie kumam opcji zjazdu po fali na foilu a chyba o to głównie chodzi w surfowaniu ? Czy istnieje opcja odpuszczenia baru i zjazdu na fali na takiej desce? Czy tniesz bez różnicy?
aaa no i czy pływasz w strapach??

Wave w strapach? Wave na foilu lub bez to bez sensu. Pisałem o tym ze 3 lata temu ale zostałem zje8any tutaj za swoje poglądy. Teraz chyba nikt nie ma wątpliwości.
Początki mojego wave rok temu z nieśmiałymi najazdami na falę (to był pierwszy kontakt z nimi) wyglądał tak:
phpBB [video]

Przez ostatni rok niewiele pływałem po falach bo skupiłem się na racingu w strapach.
Przedwczoraj odkurzyłem trochę temat i byłem wniebowzięty. Warunki były idealne na wave foil bo fala nie załamywała się.
Na desce classic nie miałbym takiej frajdy z surfowania.
Co do odczuć - są inne. Ani gorsze ani lepsze. Gruszka albo jabłko. Smakują mi oba owoce ale w pewnych warunkach jeden owoc bardziej pasuje do wave-menu :wink:

Nie zrobię cutbacka na foilu ale za to na classic nie zrobię tak miłego bottoma lub nie wykorzystam energii fali na zjeździe z niej.
Największą różnicą jest fakt, że jak już jestem na czole fali to mam tak wiele energii pod nogami! Pozwala ona wyłączyć latawiec na minuty a nie sekundy jak w przypadku classic. To jest potężna różnica na korzyść foila.

Jednakże daleko mi jeszcze do dobrej umiejętności ujeżdżania fal na patyku. Na razie szlifuję i muszę sobie radzić z umiejętnością poskromienia niezwykłej energii. Muszę opanować nierozpędzanie się na skrzydle i jego chorym ostrzeniem. Nie potrafię jeszcze zrobić więcej niż 3 skrętów na jednej ze względu że poruszam się dużo szybciej niż na classic. Myślę, że to kwestia moich słabych umiejętności. Mam nadzieję, że jeszcze mi się uda. Namawiam spróbowania bo bardzo warto.
Aha - skrzydła race są słabiutkie w falach. Polecam te z niskim AR. Są wolniejsze i bardziej manewrowe.

Stawny pisze:Kiedyś to sprawdzałem w Ustce i na każde 250m zabawy w przyboju przypadało mi 5km halsówki :(
Pewnie kwestia umiejętności ale nie wyobrażam sobie żeby zejść w PL poniżej 5km halsówki na 500m linii brzegowej :doh:

czyli nie myliłem się ze swoimi obserwacjami z poniedziałku. Facet znikał na rozbujałym horyzoncie. Nie byłem w stanie dostrzec jego latawca.

Jak i na czym będzie pływanie to już ma drugorzędne znaczenie.

Ty i ja to rozumiemy. Czekam kiedy pozostali ogarną to podobnie. 2/3 lata?

Awatar użytkownika
kowal
Posty: 1190
Rejestracja: 20 paź 2005, 21:57
Lokalizacja: bydgoszcz
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 11 razy
Kontaktowanie:
 
Post22 paź 2014, 13:51

Dobrze Bra, że Ty wszystko rozumiesz...
nasz prekursorze i trendsetterze :wink:


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości