Poczętek przygody w snowkite

Forum dla początkujących
krissWM
Posty: 15
Rejestracja: 13 paź 2017, 20:39
Postawił piwka: 1 raz
 
Post26 paź 2017, 22:08

hehe spokojnie :lol: , uspokój się :D :hand:
Pierwsza lekcja :roll: miałem na myśli: zapoznanie się ze sprzętem, nazwami, co jest czym, podpinanie baru do latawca, jak go podnosić itd.
Samo w sobie jeszcze nie sterowałem latawcem.
Puki co więcej teorii niż praktyki.
Spokojnie nie jestem samobójcą. :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
specjal
Posty: 450
Rejestracja: 16 lip 2014, 21:30
Latawiec: różne 7;9;12;15;18
Lokalizacja: Elbląg
Postawił piwka: 14 razy
Dostał piwko: 22 razy
 
Post28 paź 2017, 22:08

głupoty ponoć nie sieją, a rośnie...
do kirisMW: nikt Cię nie nauczy podstaw kite i podstawowych umiejętności prowadzenia latawca przez internet. Idź do szkółki albo weź instruktora - to wszyscy Ci mówią, ale Ty dalej chcesz internetowo ...

krissWM
Posty: 15
Rejestracja: 13 paź 2017, 20:39
Postawił piwka: 1 raz
 
Post29 paź 2017, 20:34

specjal pisze:głupoty ponoć nie sieją, a rośnie...
do kirisMW: nikt Cię nie nauczy podstaw kite i podstawowych umiejętności prowadzenia latawca przez internet. Idź do szkółki albo weź instruktora - to wszyscy Ci mówią, ale Ty dalej chcesz internetowo ...

zostawię to bez komentarza...... a internetowo to ty się możesz uczyć.

andrzejwodejszo
Posty: 3039
Rejestracja: 11 sie 2008, 08:29
Deska: Cabrinha Spectrum, SU2 BF Yeti
Latawiec: Edge 9, 11
Lokalizacja: Olsztyn
Postawił piwka: 65 razy
Dostał piwko: 43 razy
Kontaktowanie:
 
Post30 paź 2017, 09:57

KrissWM - mówie ci kup przynajmniej latawiec na dwóch linkach i naucz sie go prowadzić po oknie wiatrowym - to kosztuje 50zł, a będziesz wiedział jak sterować latawcem. Wtedy weźmiesz się za większy - szkoda sprzetu i zdrowia na eksperymenty z dużym latawcem

krissWM
Posty: 15
Rejestracja: 13 paź 2017, 20:39
Postawił piwka: 1 raz
 
Post30 paź 2017, 18:45

andrzejwodejszo pisze:KrissWM - mówie ci kup przynajmniej latawiec na dwóch linkach i naucz sie go prowadzić po oknie wiatrowym - to kosztuje 50zł, a będziesz wiedział jak sterować latawcem. Wtedy weźmiesz się za większy - szkoda sprzetu i zdrowia na eksperymenty z dużym latawcem

Właśnie tak zrobię jak piszesz, posiadam RRD obsesion 10,5 i stwierdzam że niezbyt fajnie było by rozwalić ten latawiec. Kupię sobie treningowy i na dobry start będę się katował na nim. Jak pojawi się śnieg i będzie korzystna pogoda jadę na Zalew Wiślany do szkółki na lekcje. Gdy już będę się ogarniał w sterowaniu, to wtedy odpalę RRD.Dzięki wszystkim za te wartościowe i te mniej też ;) Temat uwarz za zamknięty. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kuicets
Posty: 409
Rejestracja: 26 wrz 2016, 17:49
Deska: Laluz + Yeti
Latawiec: Lithium 12 + DNA 8
Lokalizacja: BIESZCZADY
Postawił piwka: 10 razy
Dostał piwko: 27 razy
 
Post30 paź 2017, 23:37

krissWM pisze:
andrzejwodejszo pisze:KrissWM - mówie ci kup przynajmniej latawiec na dwóch linkach i naucz sie go prowadzić po oknie wiatrowym - to kosztuje 50zł, a będziesz wiedział jak sterować latawcem. Wtedy weźmiesz się za większy - szkoda sprzetu i zdrowia na eksperymenty z dużym latawcem

Właśnie tak zrobię jak piszesz, posiadam RRD obsesion 10,5 i stwierdzam że niezbyt fajnie było by rozwalić ten latawiec. Kupię sobie treningowy i na dobry start będę się katował na nim. Jak pojawi się śnieg i będzie korzystna pogoda jadę na Zalew Wiślany do szkółki na lekcje. Gdy już będę się ogarniał w sterowaniu, to wtedy odpalę RRD.Dzięki wszystkim za te wartościowe i te mniej też ;) Temat uwarz za zamknięty. Pozdrawiam


Temat za zamknięty to w kwietniu :)

wieszak1989
Posty: 48
Rejestracja: 30 maja 2016, 15:20
Latawiec: Rebel 12m2
Postawił piwka: 2 razy
Dostał piwko: 1 raz
 
Post31 paź 2017, 20:01

Zaczynałem podobnie, przesiadłem się z WS na Kite. Zanim ogarnąłem sterowanie latawcem (na łące bez przeszkód-w asyście przy 6-7 knt w stabilnej prognozie) zastała mnie zima. SNB ogarniałem ale pierwsza sesja mnie troche sponiewierała (death loopy itp). Kosztowało mnie to sporo sił bo ciężko chodzi się w półmetrowych zaspach mając podpiętego kite. Gdybym wybrał grubszą prognozę to czekał by mnie pół kilometrowy spacer i ściąganie latawca z drzew. Druga sesja-mega progres, zacząłem jeździć prawo lewo, ostrzyć itp. Grunt to rozwaga i pokora-zakładam, że czujesz oba tematy bo pływasz na ws. Jeśli już masz stawiać pierwsze kroki sam to pamiętaj stabilna prognoza i nie więcej niż 7-8 knt. Oczywiście przy założeniu, że znasz zasady bezpieczeństwa i potrafisz użyć zrywki. Poproś kogoś o asystę bo to nie ws, gdzie możesz puścić żagiel do wody i nic się nie stanie:)

Nie powielaj mojego błędu i nie kupuj starego baru! Przesiadłem się na nowszy model i jak ręką odjął niekontrolowane loopy znikneły.

Powodzenia!

Hejt za 3.......2........1

krissWM
Posty: 15
Rejestracja: 13 paź 2017, 20:39
Postawił piwka: 1 raz
 
Post31 paź 2017, 20:28

wieszak1989 Dzięki wielkie za dobre rady :thumbsup: , twoja wypowiedz dała mi znacznie więcej potrzebnych inf. niż niektóre zaczepki. Dostosuje sie do twoich rad odnośnie siły wiatru i ilości śniegu. Mam nadzieje że z początkiem zimy uda mi sie ogarnąć podstawę.

AlMastar
Posty: 277
Rejestracja: 19 wrz 2015, 22:07
Deska: NOBILE / SHINN !!
Latawiec: AIRUSH 8,12,17 / Naish 10
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 8 razy
 
Post01 lis 2017, 10:04

masz X głosów kup treningówkę itd. i 1 post - ja na 2 lekcji sterowałem latawcem i już pływałem i twierdzisz że ten 1 post dał ci więcej niż pozostałe .... ryzykownie

sam pływałem na WS, sam przed pierwszymi lekcjami wziąłem godzinę czy dwie z treningówką pod okiem instruktora, potem kurs i po 8h miałem za sobą pierwsze halsy, ale ile razy miałem dość bo mnie sponiewierało, przeciągnęło po/pod wodą czy po dnie to moje (było tak, że po 1,5h lekcji miałem dość) - szczerze nie wyobrażam sobie przechodzić tego na brzegu na twardym podłożu

Awatar użytkownika
KrisIs
Posty: 825
Rejestracja: 07 lip 2010, 20:18
Deska: Reincarnation 2
Latawiec: TS GTS3
Lokalizacja: JG
Postawił piwka: 48 razy
Dostał piwko: 26 razy
 
Post01 lis 2017, 19:48

Nie ma w twojej okolicy kajciarza który ci by pokazał co i jak?
Nie wierzę że nikt nie chce pomóc????
Pokazanie obsługi latawca zajmie góra godzinę.
Kup wiatromierz, kask i latawiec z oryginalnym barem najlepiej konstrukcję z obecnej dekady.
Treningówka to zakup na godzinę dwie.
Będzie śnieg wpadnaj w Karkonosze tu nie tylko się hejtuje pomożemy.
To że zrobisz kurs na wodzie wcale nie znaczy że nie będziesz sponiewierany na lądzie.
Wiatr na zatoce trochę różni się od tego na śródlądziu.
Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową i pamiętać że to sport ekstrmalny jeżeli sie boisz sponiewrania poobijania to niejest tamat dla ciebie.

pacek1990
Posty: 11
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:25
 
Post06 gru 2017, 16:01

Dla mnie snowkite to wyższa szkoła jazdy, musiałbym nabrać pewności na wodzie.

krissWM
Posty: 15
Rejestracja: 13 paź 2017, 20:39
Postawił piwka: 1 raz
 
Post06 gru 2017, 16:13

Bez przesady, nie traktujmy tego jak podróży na Marsa. Wszystko jest do nauczenia się. W tym przypadku wystarczy trochę chęci, ODWAGI, samokontroli i trzeźwego myślenia. Zdobyłem windsurfing, snowboard, żeglarstwo jachtowe, iceboard, wake, spadochroniarstwo. To i ogarnę to :)

Awatar użytkownika
kuicets
Posty: 409
Rejestracja: 26 wrz 2016, 17:49
Deska: Laluz + Yeti
Latawiec: Lithium 12 + DNA 8
Lokalizacja: BIESZCZADY
Postawił piwka: 10 razy
Dostał piwko: 27 razy
 
Post06 gru 2017, 17:48

krissWM pisze:Zdobyłem windsurfing, snowboard, żeglarstwo jachtowe, iceboard, wake, spadochroniarstwo. To i ogarnę to :)


:clap:

Wielki szacun, ale...

99.9% użytkowników tego forum ma za sobą doświadczenia poważniejsze niż bierki i warcaby :)

Tak tylko uczulamy ze kite na początku kariery nie raz przetarga i generalnie lepiej żeby to było po wodzie niż lodzie... :)

krissWM
Posty: 15
Rejestracja: 13 paź 2017, 20:39
Postawił piwka: 1 raz
 
Post06 gru 2017, 18:29

kuicets pisze:Tak tylko uczulamy ze kite na początku kariery nie raz przetarga i generalnie lepiej żeby to było po wodzie niż lodzie... :)
i właśnie to doceniam, szanuje. Wiem że może boleć. A generalnie zauważyłem taką tendencje, że wodniacy boją się lodu z racji tego że znają lepszą alternatywę która jest woda, teoretycznie mniej boli przy upadku. Lecz wszyscy wiemy, że na wodzie ból też potrafi być nie mały. Spokojnie przestrzegacie, uczulacie i bardzo dobrze. Tez to samo pewnie będę robił za kilka lat na snowkite. Dziękuje wam wszystkim za porady, naprawdę to doceniam ;) Ja już po dwuch treningach na sucho ( na lądzie) wszystko jest ok, żyje i mam się dobrze. Fajnie się prowadzi tym RRD i wiem że potrafi mieć moc.

Awatar użytkownika
kuicets
Posty: 409
Rejestracja: 26 wrz 2016, 17:49
Deska: Laluz + Yeti
Latawiec: Lithium 12 + DNA 8
Lokalizacja: BIESZCZADY
Postawił piwka: 10 razy
Dostał piwko: 27 razy
 
Post06 gru 2017, 19:38

No a tak puentujac żeby nie było że SK to same kłopoty, to jeżeli panowanie nad latawcem będzie juz na odpowiednim poziomie i snb ogarniasz to moim zdaniem jest nawet łatwiejszy niż na wodzie... Tyle tylko że wiatr 15kt to już petarda na śniegu a na wodzie dopiero plywanie się zaczyna...

Na marginesie, kiedy zwykle zamarza zalew wiślany? :)


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości