Pływanie samemu

Forum dla początkujących
Slevin
Posty: 21
Rejestracja: 10 wrz 2017, 15:23
 
Post05 wrz 2018, 08:20

Hej,

Jestem po kursie IKO I+II, w tym sezonie byłem na wodzie z 3-4 razy, skompletowałem swój sprzęt i we wrześniu/październiku chciałbym dalej katować halsy lewo/prawo. Pytanie do Was jak startujecie latawiec jak jesteście sami na plaży ? Zazwyczaj mam czas na kite wcześnie rano gdzie mogę mieć problem żeby znaleźć osobę do pomocy. Na zajęciach instruktor pokazywał mi tak zwany drift launch -podpinamy latawiec, zwijamy linki na bar, latawic puszczamy na wodzie i w miarę szybko odwijamy linki z baru. Co myślicie o tej metodzie. Dalej pytanie czy lądowanie poprzez użycie zrywki to najlepszy sposób żeby wylądować samemu jak nie ma ludzi w pobliżu ?

Odnośnie spotu - gdzie na półwyspie są najlepsze warunki dla początkujących żeby potrenować halsy ?

Z góry dzięki za pomoc !

matsor
Posty: 203
Rejestracja: 08 wrz 2016, 15:16
Deska: SU2
Latawiec: Core
Lokalizacja: Gdańsk
Postawił piwka: 26 razy
Dostał piwko: 11 razy
 
Post05 wrz 2018, 08:45

Najlepsze warunki tam gdzie największe plycizny-Maszoperia, Osłonino.

Lądowanie najbezpieczniej przez zrywkę.
Startowanie-zalezy od kierunku ale przy side shore ja pompuje latawiec i zostawiam w bezpiecznej pozycji na samym brzegu, częściowo w wodzie (1/4). Linki podpięte, rozciągnięte wzdłuż brzegu. Wchodzę do wody okrazajac latawiec, ciągne lekko za linki żeby zsunal się w wodę i zaczął nabierać powietrza i wpłynął na krawedz okna. W efekcie start jak po upadku latawca do wody. Ręką na zrywce dla bezpieczeństwa i jest do ogarnięcia.

Metody instruktora jakoś sobie nie wyobrażam- co w wypadku, gdzie latawiec zacznie mocno nabierać powietrza i Cię ciągnąć a linki się zaplacza/nie zdążysz odwinac?

Awatar użytkownika
kuicets
Posty: 766
Rejestracja: 26 wrz 2016, 17:49
Deska: Laluz + Yeti
Latawiec: 17 + 12 + 9
Lokalizacja: BIESZCZADY
Postawił piwka: 25 razy
Dostał piwko: 62 razy
 
Post05 wrz 2018, 10:01

Metodę instruktora z całym szacunkiem do niego, schowaj między bajki - przynajmniej na poczatek. Trochę dziwne ze w ogóle po IKO I i II mowil Ci i zalecal takie rzeczy. Raz tak zrobiłem (wcale mocno nie wialo) i tylko o włos udalo mi się na czas odwinac linki - latawiec już nabieral mocy i było dosłownie o krok od dramatu. Jeżeli jesteś wtedy wpiety to zrywka nie działa i looopy murowane, a jak nie to bar trzymasz w rękach i jak szarpnie to pewnie puscisz i sprzęt leci (W najlepszym wypadku) w krzaki.

Aha i metoda ta nie ma nic wspólnego z drift launchem, który robi się na w pełni rozwiniętych linkach - opis metody matsora to wlasnie drift launch. Na Youtube ładnie jest to pokazane, zobacz film Maramenidesa np.

Generalnie samotne starty w początkowych fazach lepiej sobie odpuścić (chyba że w ramach ćwiczeń i tylko poniżej powiedzmy 15kts), a jak chcesz wcześnie rano pływać to pisz śmiało - ja też tak robię więc się możemy ustawić.

Awatar użytkownika
mas
Posty: 157
Rejestracja: 12 gru 2014, 15:45
Deska: nobile
Latawiec: north evo/rebel 7,9,11
Postawił piwka: 8 razy
Dostał piwko: 3 razy
 
Post05 wrz 2018, 10:23

Jest dużo filmików w internecie na temat samodzielnego startowania/lądowania latawca. Na pewno rozwijanie baru z latawcem już pływającym na wodzie do bezpiecznych nie należy- nie masz możliwości odpalenia zrywki. Startowanie latawca jest momentem gdzie można sobie zrobić krzywdę. Tak jak kolega Kuicets radzi pisz na forum trójmiasto i ktoś się znajdzie co lubi z rana pływać (np. ja :D ) i cię wystartuje.

Awatar użytkownika
Turbo_Sen
Posty: 311
Rejestracja: 06 wrz 2017, 18:11
Deska: NHP
Latawiec: 10/14
Lokalizacja: Gdansk
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 12 razy
 
Post05 wrz 2018, 10:38

Dokładnie jak napisał kuicets, unikaj samotnego startu u lądowania przez przynajmniej pierwszy rok. Najwięcej wypadków w kitesurfingu dzieje się właśnie w fazie startu/lądowania. Jak zacznie się coś dziać to nawet nie będzie nikogo by Ci złapał latawiec.
Te drift start widziałem w chałupach jak instruktorzy robią bo tam nie ma jak wystartować latawca.

Jak już nabierzesz wprawy to można przy sideshore nasypać piasku na krawędź, wejść do wody i linkami sterującymi postawić latawiec.
Inna ciekawa metoda to zamiast sypać piasek, to wziąć latawiec do wody i nalać na niego wodę która będzie go trzymać na powierzchni i szybko biegniesz na krawędź okna z barem.

Te wszystkie filmiki z youtube jak startować samemu są robione przez osoby z mnóstwem godzin wylatanych na latawcu i wszystko może wyglądać easy jak robi to prorider

JanuszD
Posty: 619
Rejestracja: 15 paź 2013, 09:15
Deska: TS/Hadlow/Spike
Latawiec: Rebel/Dyno/XR4
Lokalizacja: MediolanPoznan
Postawił piwka: 29 razy
Dostał piwko: 39 razy
 
Post05 wrz 2018, 14:53

Jako, że nigdy nie pływam sam to nie mam tego problemu, ale gdybym miał się sam startować to bym zainwestował w coś takiego:

kotwica.jpg
kotwica.jpg (63.93 KiB) Przejrzano 727 razy

vIrek
Posty: 14
Rejestracja: 17 maja 2016, 09:39
Deska: NHP 134x42 SU-2 YETI 158x45
Latawiec: SB 9, SB 12, SS Turbine 17
Lokalizacja: podkarpackie
Dostał piwko: 2 razy
 
Post05 wrz 2018, 15:08

Używam tego:
wkret.jpg
wkret.jpg (56.3 KiB) Przejrzano 721 razy

Łatwiej kupić, np. tutaj:
https://allegro.pl/trixie-wkret-do-palo ... 66799.html
Jeśli jest trochę miejsca piaszczystego lub trawiastego to nie ma problemu ze startem.

Awatar użytkownika
zaaaak
Posty: 1268
Rejestracja: 24 lip 2011, 17:51
Deska: SU2
Latawiec: FX
Postawił piwka: 44 razy
Dostał piwko: 81 razy
 
Post05 wrz 2018, 16:53

Generalnie musisz/powinieneś uważać również na linki uzdy(oczywiście na podpięcie linek nośnych i sterujących też i nie ma tu miejsca na pomyłki). Miałem kiedyś przykrą sytuację podczas samodzielnego startu - jedna z linek uzdy zawinęła się o bloczek i latak zaczął kręcić kiteloopy, zanim się zorientowałem na użycie zrywki zrobiło się za późno(linka depowera się zacisnęła i system bezpieczeństwa nie zadziałał). Lądowanie jak piszą koledzy jest bardziej problematyczne, można użyć kotwicy lub czegoś do zaczepienia baru, można też użyć zrywki. Przy niedużym wietrze(do 15knot z latakiem 12m2) przećwicz w kontrolowanych warunkach samodzielne lądowanie tubą do dołu - ustawiasz się na krawędzi okna i zdecydowanym ruchem kładziesz latak tubą do dołu jednocześnie ciągnąc za jedna z linek sterujących aby go odpowiednio ustawić do wiatru ... sprawdza się w 90% sytuacji z odpowiednią ilością miejsca na plaży i równym wietrze :wink:

heja banana
Posty: 191
Rejestracja: 03 lis 2009, 17:28
Deska: Nobile T5
Latawiec: Best Kahoona
Lokalizacja: Poznań
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post05 wrz 2018, 18:47

Slevin pisze:Hej,

Na zajęciach instruktor pokazywał mi tak zwany drift launch -podpinamy latawiec, zwijamy linki na bar, latawic puszczamy na wodzie i w miarę szybko odwijamy linki z baru. Co myślicie o tej metodzie


testowałem to i tak jak piszą koledzy dramat:) latawiec złapał powietrze zanim rozwinąłem bar i zaczął ciągnąć co uniemożliwiło dalsze rozwijanie i zrobił się spory problem. Sposobem na zduszenie mocy latawca i wylądowanie jest ciągnięcie za jedną z linek sterujących. W ten sposób za linkę sterującą można przyciągnąć latawiec do siebie, podpiąć go np. liszem i zwinąć bar.

Na filmie poniżej ten sposób jest użyty do zatrzymania death loopa ale może się też przydać do lądowania:)

https://youtu.be/naFKEWEHn6k?t=166

Wejście do wody z podpiętym latawcem i rozwiniętymi linkami, a później puszczenie go na wodę i start z wody jest ok, tylko trzeba dokładnie wszystko sprawdzić żeby się na wodzie nie okazało że coś jest źle podpięte :D start tak samo jak po wpadnięciu latawca do wody.

Mam znajomego, który startuje i ląduje sam z plaży przez odpowiednie ciągnięcie za linki na barze. Wadą jest to że szura się trochę latawcem po plaży

Awatar użytkownika
mattworm
Posty: 189
Rejestracja: 12 gru 2008, 00:28
Deska: NAISH THORN,wainman blunt
Latawiec: OZONE,BEST
Lokalizacja: Przemyśl
Dostał piwko: 6 razy
 
Post05 wrz 2018, 19:52

Na YouTube jest fajny filmik jak rozwinąć latawiec na wodzie i wcale nie jest to dramat, problem w tym ze to co piszecie tutaj to rozwijanie linek z puszczonym latawcem wtedy to faktycznie dramat , ale można rozwijać linki idąc z latawcem pod wiatr trzymając go ,nie ma bata żeby się zaplątały a jak już masz odplatane wtedy puszczasz latawke która leci z wiatrem i się powoli obraca, sam próbowałem wielokrotnie i jest ok.

https://youtu.be/VE9eNuESpK4

Tu jest najlepiej pokazane

Awatar użytkownika
Mikolpa
Posty: 3022
Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:58
Deska: SU-2 Prorider 140, Trans 153
Latawiec: Rebel 10,12,14, Addiction 18
Lokalizacja: Wrocław
Postawił piwka: 112 razy
Dostał piwko: 123 razy
 
Post05 wrz 2018, 21:39

JanuszD pisze:Jako, że nigdy nie pływam sam to nie mam tego problemu, ale gdybym miał się sam startować to bym zainwestował w coś takiego:

kotwica.jpg

Fajne jak jest to gdzie wkręcić....

Ja zazwyczaj nie mam gdzie, więc linka z karabinkiem i do drzewa, albo dużego kamienia, albo do auta, do felgi się fajnie przywiązuje :thumb:

Jak wiatr jest w miarę stabilny to jest to dobry sposób, paradoksalnie im mocniej tym łatwiej. Jak się dobrze wszystko zrobi to jest to bezpieczny sposób dla lataka i dla kiciarza :thumb:

Oczywiście nie polecam tego sposobu a tym bardzie pływania samemu :wink:

Awatar użytkownika
Grzegorz KiteLife
Posty: 563
Rejestracja: 02 mar 2013, 22:10
Lokalizacja: JastarniaToruńUK
Postawił piwka: 32 razy
Dostał piwko: 26 razy
 
Post09 wrz 2018, 01:10

Slevin pisze:Pytanie do Was jak startujecie latawiec jak jesteście sami na plaży ?


Sobotni debiut filmowy na spontanie bez jakiegokolwiek przemyślenia scenariusza. Ciężko mi sobie przypomnieć czy tak już kiedyś startowałem :wink:
phpBB [video]

heja banana
Posty: 191
Rejestracja: 03 lis 2009, 17:28
Deska: Nobile T5
Latawiec: Best Kahoona
Lokalizacja: Poznań
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post09 wrz 2018, 01:51

Wszystko ok ale po co zwijać linki będąc metr od wody? równie dobrze można wejść do wody z rozwiniętymi linkami :)

Slevin
Posty: 21
Rejestracja: 10 wrz 2017, 15:23
 
Post09 wrz 2018, 08:29

Grzegorz KiteLife pisze:
Slevin pisze:Pytanie do Was jak startujecie latawiec jak jesteście sami na plaży ?


Sobotni debiut filmowy na spontanie bez jakiegokolwiek przemyślenia scenariusza. Ciężko mi sobie przypomnieć czy tak już kiedyś startowałem :wink:
phpBB [video]



W twoim wykonaniu wyglada to na bardzo prosty sposób na start bez osób towarzyszących.

Awatar użytkownika
apek
Posty: 749
Rejestracja: 03 cze 2012, 09:42
Deska: Naish
Latawiec: Naish
Postawił piwka: 40 razy
Dostał piwko: 60 razy
 
Post09 wrz 2018, 14:48

heja banana pisze:Wszystko ok ale po co zwijać linki będąc metr od wody? równie dobrze można wejść do wody z rozwiniętymi linkami :)

a no po to aby nie zebrać z brzegu trawy, patyków, albo czegokolwiek innego pływającego już w wodzie, bo idziemy na bezpieczną odległość od brzegu.
Zdecydowanie bezpieczny sposób.
Zamiast chlapać wodą na latawiec, szybciej będzie zanurzyć tubę główną i zalać odpowiednią ilością wody.


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość