WYPADEK - Chałupy VI 04.08.2008

Wszystko o bezpieczeństwie - dział prowadzony przez BraCuru
hrust
Posty: 8
Rejestracja: 05 sie 2008, 08:27
 
Post05 sie 2008, 10:46

Wczoraj ok godz. 17 na półwyspie miał miejsce wypadek. Wiatr nabrał na sile z ok 12 wezłów do prawie 30. Wypusiciłem kolegę na Cabrainha CO2 14m, gdy po zmierzeniu wiało średnio 12 węzłów, w porywie 15. Po 2min zawrócił krzycząc ze za mocno wieje (w ciągu kilkudzisięciu sekund przyszedł szkwał). Porwało go na 15m w dal i 3 metry wzwyż. Oprócz podmuchu, za szybko skontrował latawiec. Linki zawinęły się wokół drzewa i rzuciło nim o ziemię. Nie wiem czy spadł tylko na piasek, czy częściowo na krawężnik, ale jest caly połamany. 4 żebra, obojczyk, łopatka i naruszona miednica oraz krwiak w płucach. Wielka pochwała dla pogotowia ratukowego, gdyż pojawili się po 12 minutach a jechali na "dwójkę" z Pucka. Krwiak opanowany został w szpitalu na intensywnej terapii, drenaż płuc i stan od wieczora jest stabilny.

Jeżeli ktoś jeszcze pływa na Cabrinhach z systemem Recon niech lepiej z tego zrezygnuje. Ten system po prostu nie działa. Miałem Elementa 14 od nowości i waliłem barem z całej siły stojąc w wodzie i system nie działał, więc jak o miał w ciągu 2 sekund jego użyć?

Słyszałem że ten szkwał wyrwał na plaże jeszcze dwie osoby. Kilka karetek na sygnale było słychac na drodze. Jeżeli ktoś coś wie, proszę o info o pozostałych poszkodowanych.

eko
Posty: 288
Rejestracja: 28 wrz 2005, 08:38
Postawił piwka: 2 razy
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 10:51

szczerze wspolczuje...
aczkolwiek w tak newralgicznych sytuacjach raczej bym sugerowal nie liszowac sie, a WYPINAC :idea:
Moze system byl ustawiony na opcje "ride", gdzie zbijak jest zablokowany...
RECON to juz historia, ostatni raz mialem taki latawiec w reku 4 lata temu :idea: ..ale nigdy nie zdarzylo sie, zeby nie mozna bylo zbic recona w pozycji launch..malo tego, w tak starym latawcu, predzej recon mialby tendencje do samoczynnego wypiecia..
Tak, czy inaczej, zycze koledze szybkiego powrotu do zdrowia, oby sie takie sytuacje juz nie powtarzaly!

Awatar użytkownika
ted
Posty: 1065
Rejestracja: 24 maja 2007, 21:21
Lokalizacja: Bdg - Gda
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 2 razy
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 11:19

również szczerze współczuję....
i zgadzam się z eko, uczyłem się na pływać na reckonach i w pozycji launch reckon częściej sam mi się wypinał, przy już mocniejszym odpuszczeniu baru....czy tego chciałem czy nie....

Awatar użytkownika
FilipN
Posty: 801
Rejestracja: 05 sie 2008, 11:08
Lokalizacja: Warszawa/Jastrzębia Góra
Postawił piwka: 68 razy
Dostał piwko: 77 razy
 
Post05 sie 2008, 11:19

wczoraj na półwyspie przeszły dwa szkwały - około 13 i potem o 17...
w czasie pierwszego też zdarzył się wypadek, w czasie drugiego oprócz opisanego tu kolegi ucierpiał jeszcze jeden pływający wciągnięty przez latawiec na brzeg na wysokości Chałup 6, uderzył o budynek na brzegu - na szczęście skończyło się na potłuczeniach.
Z tym że szkwał nie przyszedł w ciągu kilkunastu/kilkudziesięciu sekund... było widać jak zbliza się od strony Swarzewa - zanim dotarł do półwyspu minęło dobre kilka minut. Kto zauważył w porę co się dzieje miał czas wyjść z wody bądź bezpiecznie się zliszować i nieść latawiec w ręce... kto nie zauważył miał poważne kłopoty... Wieczorem w szpitalu w Pucku leżały trzy osoby, które rozbiły się na kajcie w czasie wczarajszych szkwałów :cry:

Awatar użytkownika
Pinio
Posty: 3646
Rejestracja: 02 wrz 2006, 03:46
Postawił piwka: 25 razy
Dostał piwko: 30 razy
 
Post05 sie 2008, 11:50

Dużo dużo zdrowia :!: :!:
I rada na przyszłość obserwujcie, co się dzieje to, że
idą szkwały było widać jakieś dobre 10 min szybciej.
Myślę, że nawet człowiek nie pływający często na zatoce
powinien zobaczyć zbliżające się zachmurzenie i wyciągnąć
odpowiednie wnioski.
A wracają do rekon jak dla mnie musiało być
coś spierdzielone bo mnie ten system nie zawodził
a było więcej niż wczoraj.
Jeszcze 1 dużo zdrowia :!:

Awatar użytkownika
mumin
Posty: 281
Rejestracja: 11 lip 2006, 11:27
Lokalizacja: wwa/Augustów
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 11:51

a tak własnie sie wczoraj zastanawiałem
(nawet tu na forum) ile wypadków sie zdarzy w najbliższe dni...
po dzisiejszym dniu pewnie niestety dojdzie kilka kolejnych....

cóż taki sport, czasem umiejętności refleks i ocena sytuacji i pogody zbyt optymistyczna do tego szkoda wypiąc i stracić sprzęt i tragedia gotowa...

Ziomek.
Posty: 13223
Rejestracja: 04 maja 2004, 19:01
Deska: C L A S H / BEST Armada
Latawiec: BEST TS / Airrush Razor
Lokalizacja: EKOLAGUNAChałupy
Postawił piwka: 261 razy
Dostał piwko: 300 razy
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 12:26

mumin pisze:...
po dzisiejszym dniu pewnie niestety dojdzie kilka kolejnych....



dni takie jak dziś nie są juz tak niebezpieczne
bo po pierwsze KIERUNEK WIATRU jest dużo bezpieczniejszy
zachodni - więc SIDE :idea: a nie południ - NA brzeg :idea:

po drugie dzis jest duzo wieksza sila wiatru
co oznacza BRAK "przypadkowych"/sredniozaawansowanych osób na wodzie :idea:
po prostu wieje za mocno..
i na wode wychodząludzie którzy RACZEJ wiedzą co robią..

niemniej jednak
właśnie gdzieś znó jechała karetka na sygnale
a wodą leciał ponton ratowniczy BSR
na śmigłowiec racej za mocno wieje...




co do wczorajszych akcji:

nie wiem DLACZEGO ktoś wpadł na pomysł startowania wczoraj 14m2 :shock: :idea:
i to jeszcze starego C-szejpa :?
progno było znane
osobiście pływałem cały dzień na 9m2
rozumiem ciśnienie, ale bez przesady..

chłopak który "wylądował" na CH6 jest nam znany
LISZOWAŁ SIĘ ..NA OZONIE :( .. OZONE SPORT 11 model 2008
(raptem dwa dni temu dyskutowałem na kf.pl o tym że osobiście nie chciałbym sie liszować na Ozonie w silnych warunkach :? ..)
niestety system Ozona znów nie zadziałał
chłopakiem miotało po Zatoce dobre dwie minuty..
nie był w stanie tez uwolnić się z lisza :?

szkoda że na kempingu na którym wylądował
jest chyba za 4-5 szkół kajta, a po drodze jeszcze ze dwie kolejne..
w tym w wodzie stali instruktorzy, pełno WSowców, na plaży to samo..
i NIKT :idea: :idea: :idea: :shock: mu nie pomógł...
przelatywał obok uczących, latawiec wpadał do wody, działo sie to naprawdę dość długo..

NIKT.. NIC...

JAKIMŚ CUDEM CHŁOPAK NIE MA ŻADNYCH OBRAŻEŃ, najmniejszych nawet..

wyszedł ze szpitala wieczorem, po wszystkich badaniach kontrolnych
niestety w szpitalu było też kilku kolejnych kiterów
w tym jeden z obrażeniami kręgosłupa... :cry:


..............................

Awatar użytkownika
Lida
Posty: 692
Rejestracja: 19 cze 2007, 15:27
Lokalizacja: GDAŃSK/USTKA
Postawił piwka: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 14:06

ja osobiście przeklnęłam swój latawiec Waroo 7m (06')
pięknie zmieniał kształt w czasie szkwału,wypięcie latawca pokazało mi mnóstwo kiteloopow i zeszłam z wody ze łzami w oczach...(wieje a ja na plaży)
wolę czerpać przyjemność z pływania a nie walczyć z tak nierównym wiatrem...

Awatar użytkownika
Sz@jA
Posty: 410
Rejestracja: 08 wrz 2005, 18:43
Deska: nobile skywaker
Latawiec: cabrinha
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 15:17

Po wczorajszych przypadłościach na Wolinie,dzisiaj siedzimy w domku
bo taka zadyma przyjemności nie sprawia, a wieje jeszcze mocniej niż wczoraj. :shock:

Awatar użytkownika
KRS
Posty: 148
Rejestracja: 02 maja 2004, 23:08
Deska: Skywalker
Latawiec: Ozone Edge 11 2007
Lokalizacja: Legionowo
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 16:08

Poszkodowanym szybkiego powrotu do zdrowia życzę.

A jeśli chodzi o CO2 to już kiedyś pisałem, ustawienie w pozycji launch powodowało samowypięcie przy mocniejszym szkwale, ale pomimo zliszowania kajt pozostawiony na dwóch linkach nie redukował pełnej mocy - może w 50% - co przy dużym szkwale i tak skutkowało tym, że nie można było opanować latawca.
Jedyna rada - użycie zrywki i pozbycie się całości.
Generalnie nie polecam tego rozwiązania :snooty:

Awatar użytkownika
bitter
Posty: 859
Rejestracja: 01 lis 2006, 20:17
Lokalizacja: Kliniska pod Szczecinem
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 16:10

No jak sobie to poczytalem to dziekuje losowi ze mnie moje waroo 13 na miedwiu tylko pociagnelo w zenicie w trzciny i skoczylo sie na szyciu latawca nie mnie. Wiem juz ze jak prognozy w szkwalach beda dawac ponad 25 wezlow to sie nie bede wyglupial z moja 13. Swoja droga ja sprowadzilem latawiec do krawedzi okna i wpakowalem swiadomie w trzciny. Balem sie liszowac

Awatar użytkownika
kitemann
Posty: 10
Rejestracja: 05 sie 2008, 18:01
Lokalizacja: Gdynia
 
Post05 sie 2008, 18:13

Ziomek. pisze: na śmigłowiec racej za mocno wieje...


Latali :)

__kater__
Posty: 1963
Rejestracja: 08 kwie 2006, 21:30
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 1 raz
 
Post05 sie 2008, 20:58

Sz@jA pisze:Po wczorajszych przypadłościach na Wolinie,dzisiaj siedzimy w domku
bo taka zadyma przyjemności nie sprawia, a wieje jeszcze mocniej niż wczoraj. :shock:


ja wczoraj wolin atakowałem z rana do południa i jak zrobiło się naprawde srogo spasowałem i wbiłem na miedzyki. Musieliście przyjechać jak ja pojechałem... Musiało być ostro..

Koledze ze szpitala powrotu do zdrowia życzę

Awatar użytkownika
Sz@jA
Posty: 410
Rejestracja: 08 wrz 2005, 18:43
Deska: nobile skywaker
Latawiec: cabrinha
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:
 
Post05 sie 2008, 21:06

Byliśmy od około 14:00
młody mi zaginął po skoku w trzcinach na 10 minut wraz z latawcem,
trochę się posrałem :evil:

a kolegom życzę zdrówka i rozsądku...

Awatar użytkownika
kukems
Posty: 1471
Rejestracja: 17 mar 2007, 21:51
 
Post05 sie 2008, 21:29

Szybkiego powrotu do zdrowia chłopakom życzę i nie róbcie jaj każdy wiedział jakie progno jest, miało być szkwaliście i było. Więc trzebabyło wziąć mniejszy latawiec.


Wróć do „Bezpieczeństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości