WYPADEK ŚMIERTELNY - Francja 07.11.2010

Wszystko o bezpieczeństwie - dział prowadzony przez BraCuru
Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5829
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 172 razy
Dostał piwko: 354 razy
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 10:29

To musiał być prawdziwy horor :( 25 letni student uderzył w kamienny falochron wychodzący z plaży w morze, stracił przytomość a potem działo się jeszcze gorzej. Wg naocznych świadków przeciągnęło go przez plażę, 4 metrowy betonowe schody, promenadę, aż ponoć do 7 piętra hotelu, z którego spadł.
Jak ktoś to nakręcił (a była to niedziela na promenadzie) to filmik będzie porażający :(

http://www.kiteforum.com/viewtopic.php? ... d6b784065c

Artykuł we France3:
http://aquitaine.france3.fr/info/aquita ... 55388.html
z komentarzami.

Markko - mógłbyś prześledzić francuskie fora i poznać więcej szczegółów tego dramatu?

Awatar użytkownika
surfbabe
Posty: 688
Rejestracja: 17 lip 2005, 16:25
Deska: su2 custom
Latawiec: FX, nemesis
Lokalizacja: wwa
Postawił piwka: 47 razy
Dostał piwko: 29 razy
 
Post08 lis 2010, 12:03

niedoświadczony kiter machał na plaży przy szkwałach do 30/40 węzłów ???!!! :shock:
Jezuuu ludzie!
co ich wszystkich zawiało... ? dlaczego nikt go nie wyprostował?!
ręce opadają.

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 922
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:52
Deska: Clash
Latawiec: Ozone Catalist
Lokalizacja: Wuwa
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 71 razy
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 12:21

Brak słów, na taki wypadek. :( Nawet nie wiem jak to nazwać.

Najgorzej jak podłapią temat brukowce... tego się pozniej nie odkręci.

Dorobia pozniej ideologie, nawet nie wgłebiajac się w temat. Ze to już kolejny wypadek, że niebezpieczeństwo w KS, totalna extrema, brak zachowanego umiaru, złe szkolenie etc.
A zwykły kartofel na kanapie, nie bedzie szukał czy to prawda czy nie. Nic tylko czekać "artykułów" w SE lub Fakcie, innych Bildach, czy TV sniadaniowych.

BraCuru pisze:To musiał być prawdziwy horor :( 25 letni student uderzył w kamienny falochron wychodzący z plaży w morze, stracił przytomość a potem działo się jeszcze gorzej. Wg naocznych świadków przeciągnęło go przez plażę, 4 metrowy betonowe schody, promenadę, aż ponoć do 7 piętra hotelu, z którego spadł.

Markko - mógłbyś prześledzić francuskie fora i poznać więcej szczegółów tego dramatu?

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5829
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 172 razy
Dostał piwko: 354 razy
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 13:40

zaq pisze: Ze to już kolejny wypadek, że niebezpieczeństwo w KS, totalna extrema, brak zachowanego umiaru, złe szkolenie etc.
A zwykły kartofel na kanapie, nie bedzie szukał czy to prawda czy nie. Nic tylko czekać "artykułów" w SE lub Fakcie, innych Bildach, czy TV sniadaniowych.


Zaq - też się tego boję. Za każdym razem jak umieszczam te smutne wiadomości to gryzę się z powodów jakie wymieniłeś. Jak ktoś spojrzy w ten dział to będzie mógł pięknie wykorzystać go na dowody naszej nienieodpowiedzialności a kitesurfing przedstawiać jako hard-core- extreme i tylko dla wariatów.
Z drugiej strony liczę na to, że tworząc ten dział i wpisując takie wątki parę osób zawaha się, przemyśli dwa razy zanim popełni głupotę i zabije się lub kogoś na własne życzenie.

Co jest ważniejsze? - dla mnie na pewno nasze bezpieczeństwo.
Wpisując takie wątki ogarnia mnie bardziej złość niż smutek - bo przecież każdy wypadek można było uniknąć :!:

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5829
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 172 razy
Dostał piwko: 354 razy
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 15:44

Lekarz, który był na miejscu stwierdził, że chłopak zginął w momencie uderzenia o kamienną scianę promenady. Potem latały tylko zwłoki.

Student był na wavówce i zdecydował wylądować o minutę za późno - szkwał juz uderzył (40kts). Pośliznął się, stracił kontrolę, uderzył o falochron, nie stracił przytomności i próbował odzyskac kontrolę. Nie udało się. Uderzył o ściane promenady. Koniec.

Powyższe wg świadków ale nie wiem czy również pływających czy tylko cywilów.

Podobny wypadek zdarzył sie w tej oklicy w kwietniu 2009.

Awatar użytkownika
zgred
Posty: 2614
Rejestracja: 30 paź 2005, 19:20
Deska: nbl
Latawiec: ozone, best
Lokalizacja: Pułtusk-Władek-Sopot-Gdańsk :)
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 17:01

tak się zastanawiam - po co są zrywki ?


Awatar użytkownika
surfbabe
Posty: 688
Rejestracja: 17 lip 2005, 16:25
Deska: su2 custom
Latawiec: FX, nemesis
Lokalizacja: wwa
Postawił piwka: 47 razy
Dostał piwko: 29 razy
 
Post08 lis 2010, 19:29



kurczę, on spływał... czyli był na wodzie i z wody wpakował się na ląd.
był na "dużym" latawcu (swoją drogą co dla takiego journalisty znaczy duży kite?).
ale, to rzeczywiście, za zgredem: po co są zrywki?
to nie to, że już go targało po piachu i nie mógł się wypiąć.
obawiam się, że chciał wrócić na plażę "z klasą".
to jest straszne. :cry:
będą kary za jazdę przy takim wietrze i trzeba nam będzie mieć licencję "na zabijanie"?

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 922
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:52
Deska: Clash
Latawiec: Ozone Catalist
Lokalizacja: Wuwa
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 71 razy
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 20:39



jak na The Mail mogło być gorzej... chociaż jak to prasa tego typu, sensacja na 1 miejscu:
mamy: niebezpieczeństwo - kto z "kartoflanych czytelników" wie później kiedy zaczyna się mocny wiatr (?) oraz sugestie seryjnych wypadków.

"Kite-surfing has become a very popular sport, but is very dangerous in strong winds - last year a kite-surfer died in similar circumstances on the beach at Luzien, some seven miles away from where Mr Monnoyeur was killed

BraCuru pisze:
zaq pisze:

Zaq - też się tego boję. Za każdym razem jak umieszczam te smutne wiadomości to gryzę się z powodów jakie wymieniłeś. Jak ktoś spojrzy w ten dział to będzie mógł pięknie wykorzystać go na dowody naszej nienieodpowiedzialności a kitesurfing przedstawiać jako hard-core- extreme i tylko dla wariatów.
Z drugiej strony liczę na to, że tworząc ten dział i wpisując takie wątki parę osób zawaha się, przemyśli dwa razy zanim popełni głupotę i zabije się lub kogoś na własne życzenie.

Co jest ważniejsze? - dla mnie na pewno nasze bezpieczeństwo.
Wpisując takie wątki ogarnia mnie bardziej złość niż smutek - bo przecież każdy wypadek można było uniknąć :!:


Wszystko jest dla ludzi (tak jak i szukanie swoich granic możliwości, adrenalina, zajawka w końcu o to też chodzi), pytanie tylko jak jest później pokazywane. Media w dobie szybkiej informacji, nie zagłębiają się w dokładny reaserch, poszerzenie tematu. Liczy się chwytliwe hasełko na nagłówku, sensacyjny tekst lub materiał w TV i sprzedaż/oglądalność danego medium. A kto by się przejmował tym, by wspomnieć: że są zasady bezpieczeństwa, zdrowy rozsądek, ocena własnych umiejętności, czy wręcz podstawy - przygotowanie do uprawiania sportu, szkolenie, szkoły KS czy instruktorzy. (tu mówię generalnie, a nie w kwestii tego wypadku), czy też dziesiątki tysięcy ludzi którym nic się nie dzieje i mają swoją pasję?

Mimo wszystko takie rzeczy trzeba pokazywać. Dziennikarz nie dojdzie na jakim latawcu pływał ten chłopak, ważne jest że wylądował się na falochronie/budynku. Tak jak w tej gazecie - cyfry się liczą. Tak widzi świat KS później przez pryzmat mediów. Ktoś musi to kontrować... Komentować i zastanawiać się również, może ktoś przeczyta taki link i dyskusje, zanim się połamie lub zrobi sobie coś gorszego. Kozaczyć można chwile, a później konsekwencje są na długo. Nie jednego kozaka w życiu widziałem/znałem jeżdżących w rajdach, na motorach, dzisiaj mu noszą mu kwiatki. Też się wkur... z bezsilności, czy można było cokolwiek więcej zrobić?

Awatar użytkownika
zgred
Posty: 2614
Rejestracja: 30 paź 2005, 19:20
Deska: nbl
Latawiec: ozone, best
Lokalizacja: Pułtusk-Władek-Sopot-Gdańsk :)
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 21:25

tylko czemu do chudego wafla nikt w wiadomościach nie powie że codziennie ludzie łamią karki bo spadają z krzesła bo coś sięgali z półki która jest wysoko - czemu nie mówią, że jazda na roweże tez jest śmiertelnie niebezpieczna, że chodzenie po ulicy jest proszeniem się o śmierć - czemu?

przeciez patrząc na liczbę kitesurferów na świecie te 2-3-5-10 wypadków śmiertelnych rocznie to jest kropla w morzu - maleńka kropla.
Biorąc pod uwagę, że kiteboarding jest kontuzyjnym i ryzykownym sportem to naprawdę niewiele.

ale fakt lepiej powiedzieć że z 5 pływających tego dnia na plazy jeden poniósł śmierć - wtedy jest SZOK i dobry NEWS


większość dziennikarzy to debile, mają kilka minut na podanie newsa bo ktoś ich ubiegnie i stacja na tym straci to po co się wogóle zagłębiać w dziedzinę sportu - powiedzieć co się stało i już - niech świat się przejmie na 2-3s i zapomni a ludzie dla któych kitesurfing jest sposoem na oderwanie się od rzeczywistości cierpią bo jakiś decydent obejrzy i sobie pomyśli - o to miejsce dla mnie tu zadziałam to się 99% ogółu spodoba a ch*** z tymi jak im tam kejtserferami czy coś.

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 922
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:52
Deska: Clash
Latawiec: Ozone Catalist
Lokalizacja: Wuwa
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 71 razy
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 21:58

@Zgred
why? bo KS jest nowy , kolorowy, świeży sport... a to co mówisz już nikogo nie rajcuje/że spadł z roweru czy zderzył się samochodem.
lepiej opowiedzieć ze kogoś przeciągnęło po plaży czy rozbił się na budynku. najlepiej jak był młody, brawurowy. że na jakiś "szmatach i linkach się uwiesił" to jest wtedy news!

nie mówi się o pasji, sposobie na życie... to się nie sprzedaje w 140-250 znakach czy tzw. setce z wiadomości TV.
nie to że tu narzekam, ale zawodowo znam te niuanse jakimi prawami rządzi się reklama czy media. kwestia zatem taka, by każdy związany z KS był jego pozytywnym "ambasadorem", może wtedy wizerunek będzie miał szanse być OK. każdy lub prawie każdy ma znajomych w jakiś mediach... zawsze możemy im podpowiedzieć, uświadomić. wtedy będzie mniej takich bzdur?

przy okazji, co ja się nasłuchałem od znajomych /niektórych/ że zgłupiałem na stare lata zaczynajac KS /34l/, że KS to śmiertelne niebezpieczeństwo i wypadki, zabawa dla nabuzowanych nastolatków. skąd wzięli takie informacje, sami wymyślili, czy przeczytali np. o zegrzu?
I wiesz co ? mam to wd... Bedę robił swoje. Mistrzem nie będę, ale będę miał fun, to mój świat i moja zajawka.

zgred pisze:większość dziennikarzy to debile, mają kilka minut na podanie newsa bo ktoś ich ubiegnie i stacja na tym straci to po co się wogóle zagłębiać w dziedzinę sportu - powiedzieć co się stało i już - niech świat się przejmie na 2-3s i zapomni a ludzie dla któych kitesurfing jest sposoem na oderwanie się od rzeczywistości cierpią bo jakiś decydent obejrzy i sobie pomyśli - o to miejsce dla mnie tu zadziałam to się 99% ogółu spodoba a ch*** z tymi jak im tam kejtserferami czy coś.

markko
Posty: 196
Rejestracja: 13 sie 2008, 20:06
Lokalizacja: Gdynia
Postawił piwka: 20 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post08 lis 2010, 22:36

Udalo mi się znaleźć relację naocznego świadka.
Wypadek wydarzył się wczesnym popołudniem w zatoce de Saint Jean de Luz
Pływali w pięciu, wszyscy byli na 12m i pływali już dobrą godzinę.
Adrien, który pływał z Bandit 12m został totalnie zaskoczony przez nagły i gwałtowny szkwał, około 40 węzłów, bardzo blisko plaży. Próbował zawrócić, ale został przeciągnięty przez całą szerokość plaży na nogach, trzymając ręce na barze. Po przejechaniu do końca plaży, ponieważ uderzył w ścianę promenady. Wtedy jego latawiec bardzo szybko poszedł do zenitu i podniósł go na wysokość ok. 5-6m, przeleciał nad murem i wylądował na bulwarze Thiers, który idzie równolegle do plaży. Prawdopodobnie już był nie przytomny. Uniosło go na nowo na wysokość dachu budynku, który ma 8 pięter położonego po drugiej stronie bulwaru, potem trafił w jeden z kominów, przeleciał przez dach i wylądował na budynku, który jest z tyłu(za tym 8 piętrowym).

Z opisu nie wynika jednoznacznie czy reszta była już na lądzie, poszukam dalej, ale nic nie ma o tym, że chciał wylądować, a było juz za późno.


Na tym filmie widać jak wygląda plaża, promenada itd. http://www.dailymotion.pl/video/xfkc20_mort-dyun-kitesurfeur-a-saint-jean-de-luz_news#from=embed

BraCuru pisze:Podobny wypadek zdarzył sie w tej oklicy w kwietniu 2009.


Z tego co piszą na forach w fr, to każdy potwierdza, że w tej zatoce bardzo dużo silnych kopów.

Awatar użytkownika
zgred
Posty: 2614
Rejestracja: 30 paź 2005, 19:20
Deska: nbl
Latawiec: ozone, best
Lokalizacja: Pułtusk-Władek-Sopot-Gdańsk :)
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post08 lis 2010, 23:46

markko pisze:... został przeciągnięty przez całą szerokość plaży na nogach, trzymając ręce na barze.


sam sobie winien

nie czuł że 12m to za dużo na 30-40kt? jechał po plaży z łapami na barze. Po co komu zrywka ;) przecież ustoję - nie takie rzeczy się ze szwagrem po pijaku robiło.

Natura sama eliminuje GŁUPIE osobniki

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5829
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 172 razy
Dostał piwko: 354 razy
Kontaktowanie:
 
Post09 lis 2010, 01:07

Dzięki Markko za info.
A mnie zastanawia jak delta latawiec 12m może wyciągnąć coś na wysokość 8 piętra? Jak chłopak juz nie żył lub był nieprzytomny to przecież nie miał baru zaciągniętego?
(troche podchwytliwe pytanie skierowane dla tych co naiwnie jeszcze wierzą w BZDURY klepane przez producentów o latawcach ze 100% depowera.

Pływałem przy 40kts na 9m i nie wiem czy udało mi się osiągnąć taką wysokość - choć bardzo się starałem i wybijałem się z 3m fal. Swoje maksymalne loty oceniam na nie więcej niż 12-15m. No i używałem latawca stworzonego do hangtime CB3.

patron
Posty: 1908
Rejestracja: 18 maja 2005, 18:10
Postawił piwka: 6 razy
Kontaktowanie:
 
Post09 lis 2010, 07:23

Widocznie nie skakałeś w pobliżu zabudowań i nie trafiłeś na wznoszący się prąd powietrza ;-)

Na podobnej zasadzie wznosi się przecież szybowcem, paralotnią czy chociażby wznoszą się duże ptaki w tzw. kominach.

*od razu zaznaczam, że nie znam odpowiedniej terminologii z paraglidingu i pokrewnych.


Wróć do „Bezpieczeństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości