Fuertaventura [9.2014]

Zakaz umieszczania komercyjnych opisów wypraw.
Awatar użytkownika
krzysztofers
Posty: 10
Rejestracja: 27 cze 2011, 10:34
Deska: Nobile T5
Latawiec: SS RPM, SS Rally
Postawił piwka: 4 razy
Dostał piwko: 1 raz
 
Post25 mar 2015, 19:50

Z pianka to troche loteria - w pelnym sloncu nawet 2/2 shorty daje rade niestety ostatnio ciagle jakies chmury nachodza. Bez slonca przy wietrze 25knt w 2mm bedzie zimno ;) Ja bym bral obie jak mozesz ... ewentualnie szybki zakup czegos pomiedzy ;)

Awatar użytkownika
ls84
Posty: 157
Rejestracja: 01 paź 2014, 16:19
Deska: Clash 2.0 138
Latawiec: Bandit Cronix Best
Lokalizacja: Poznan
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 5 razy
 
Post26 mar 2015, 08:39

Pianka kwestia wzgledna jak zawsze ;)

ja plywalem kolo Satovento 15-20 marca w spodenkach 1mm i ociplaczu mistica 2mm z dlugim rekawem i nie znarzlem wiec 2mm dluga bedzie pewnie lepiej niz 5mm no chyba ze sie jest z tych co im zawsze zimno - woda na oceanie ma te 16-18 stopni obecnie i pewnie bedzie sie to poprawiac ze sloncem...:)

Awatar użytkownika
krzysztofers
Posty: 10
Rejestracja: 27 cze 2011, 10:34
Deska: Nobile T5
Latawiec: SS RPM, SS Rally
Postawił piwka: 4 razy
Dostał piwko: 1 raz
 
Post26 mar 2015, 20:28

Ja dzisiaj w pełnej 3/2 nieco przymarzłem bo cały dzień były chmury ale jestem pewnie z tych ciepłolubnych. W kwietniu będzie więcej słońca wiec pełne 2 powinno dać rade.
Wracając do tematu zacny filmik przypomniał mi ze jest tu jedna słynna włoska pizzeria której jeszcze nie odwiedziliśmy :) swoja droga mam wrażenie ze na fuercie jest więcej Włochów niż Hiszpanów :idea:

G2N
Posty: 49
Rejestracja: 07 wrz 2013, 01:54
Deska: SU-2 Prorider
Latawiec: RRD Vision '13
Postawił piwka: 13 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post28 mar 2015, 01:57

W grudniu widziałem jedynie Hiszpanów, Niemców i małe grupki Brytoli. Wlochow nie odnotowałem.

Awatar użytkownika
kukus
Posty: 576
Rejestracja: 23 maja 2013, 16:40
Deska: HM Split / 50fifty
Latawiec: Obsession 5/7/10.5/13.5
Lokalizacja: Warszawa
Postawił piwka: 14 razy
Dostał piwko: 22 razy
 
Post01 kwie 2015, 17:37

wrzuce kilka slow. Bez ladu bez skladu. Tekst dla ziomka ktory nie mogl z nami poleciec.
Wklejam tu jakby ktos szukal informacji. I nie fuertaventura tylko fuerteventura. Wlasnie wyczytalem ze nazwa oznacza mocną przygodę :)

Pisac to sobie mozna i mozna
Nic to nie da bez zdjec bo one robia wrazenie
wyjazd jak zawsze bardzo udany choc brakowalo tak jeszcze z 2 dni
zjaralismy sie okroooooooooooooooopnie
mnie skura nie piecze czy szczypie
BOOOOLI nawet nie wiedzialem ze tak mozna sie oparzyc a najlepsze ze slonca nie bylo gdy tak sie urzadzilismy:D
twarz tak mnie bolala ze nie moglem jej normalnie umyc.
Pierwszego dnia bylo pochmurno i wrecz zimno. Karola caly dzien w swetrach kurtkach w kocu na plazy..
Pozniej wyszlo slonce (caly czas plywane) wiec taki typowy dzien na zatoce. Troche pochmurno troche slonecznie.
No i zrobilismy sie. Po jednym dniu wszyscy czerwoni jak raki.
Hostel super. Duzo pokreconych ludzi, wszyscy anglo jezyczni, dwie kuchnie, dwa pokoje zbiorcze w garazu i 2 pokoje "superior twin" nasze z lazieneczkami balkonem i wyjsciem na taras gdzie masz pufy kanapy stoliki itd. Chill, longue itd :)
Ceny na miejscu mile nas zaskoczyly bo w supermercado ceny mniej wiecej jak u nas (nestee 1,5 za 1,4E albo dzwonki lososia 10E za 1kg
Benzynka niecale euro!!! A w restauracjach roznie. Od salatki z tunczykiem za 5E po jakies koziny baraniny za 15E
Swietna opcja byla szama ostatniej nocy za 16E dla 2 osob 8 regionalnych potraw i wino. Za 8E od osoby nie przejedlismy roznych roznistosci na ryneczku w tle laska spiewa i gra na congach no lepiej byc nie moze. Cala wyspa o wiele fajniejsza od karpatos. Czuc cywilizacje. Ladnie czysto, z glowa ale zarazem tak prowincjonalie, surowo, skromnie. Wiatrowo srednio. Mialo wiac niby caly czas 13-15 wezlow podstawy z polnocnego wschodu. Wialo od 0 (doslownie ZERO) po 25 raz z polnocnego wschodu raz czysty wschod. Jak to miejscowy surfer powiedzial "Yeeee the wind here is crazy"
Ogolnie codziennie termika i to na niej plywalismy. Wstawalo okolo 12-13 rozwiewalo sie i 18 siadalo.
Bylismy przy niskim stanie wody wiec spoty malo przyjazne. Wszedzie skaly, rafy i inne ch***. Lewa stopa wyglada jakbym wpadl na mine. 3 glebokie ciecia i jedna szrama dluga na 4cm szeroka na 3mm gleboka tez na 3 no wyrwany kawalek miesa. Mocno moooocno kustykam i mam problem by jezdzic fura. Ale wylize sie.
Plywalismy w El Cotino przy latarni morskiej (mala zatoka z flatem i dalej wyjscie na ocean), na flag beach (mina urwala mi stope) i na glass beach jakbys szukal. Sa surferskie sklepy wiec nie ma problemu ze sprzetem. Marek np pomyslal ze finy sa przereklamowane i zostawil w Wawie :) Wiktor za to rozwalil 12tke. Wszystko kupili bez problemu i posklejali i poskrecali... 10tka tez rozwalona. Wialo do brzegu a tam przy odplywie wylaza skaly. moja decha wyrwany fin i lakier pozdzierany, u wiktora wyrwany fin z insertem i dziura w skorupie. Skaly skaly skaly
Poplywane, mordy opalone kulinarnie ciekawie, noclegowo spoko, samochod bardzo OK
A lotnisko...
W polsce no problem. Przy kontroli typ sie pyta co to? (mielismy trapezy ze soba) Maro mowi to do kajta. Aaaa ok to prosze na tasme polozyc.
Pelen luzik. Wszystkie bagaze poszly do luku wiec mielismy wolne rece. Nie czepiali sie ani o wymiar ani o mase.
Spowrotem trafilismy na sluzbiste i musielismy ciutek sie przepakowac. Wogole malo co na samolot nie zdazylismy ... bo byla dobra sesja :D
Ale na szczescie spoznil sie. Szoka doznalismy gdy wisiedlismy z samolotu. Ja w dresie i trampkach a tu wypizgalo nas ze 20 wezlow deszcz ze sniegiem i 5C CO TO MA BYC! Ja chce tam :(
Naprawde spoczko i w konfrontacji z karpathos fuerta wygrywa pod wielooooooma wzgledami.
Chetnie wrocilbym tam jeszcze bo zostalo wiele spotow do zwiedzenia.
Splity Wiktora pierwszaaaaaaaaaaa klasa. Zlego slowa nie moge powiedziec. Ideolo! Skakanie, ladowanie, upadki no 3 dni batów na oceanie dostaly i gdyby nie skaly bylyby jak nowe. Nic nie trzeszczy, nic sie nie rusza. Perfekt a do tego naprawde super sie na nich plywa.
O deski sie nie czepiali bo przeciez bagaz jest zamkniety i pracownik lotniska nie widzi co jest w srodku. Jego interesuje tylko wymiar i masa.
Nie wiem co jeszcze... moze chlopaki cos dodadza.

glogowianin
Posty: 2
Rejestracja: 20 wrz 2009, 10:14
Latawiec: cabrihna
Lokalizacja: Gorzow
 
Post07 kwie 2015, 00:01

Ja bylem na plazy Sotavento. Stracilem tam deske. Ale wialo jak cholera. Troche niebezpiecznie, bo prad wynosi na Afryke. :)

Awatar użytkownika
ls84
Posty: 157
Rejestracja: 01 paź 2014, 16:19
Deska: Clash 2.0 138
Latawiec: Bandit Cronix Best
Lokalizacja: Poznan
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 5 razy
 
Post07 kwie 2015, 09:13

ja na lotnisku sie pozytywnie zdziwilem, mialem jakies 2,5kg nadbagaz razem z zona ale to dlatego ze w jednej walizce decha split, do tego kajcik, bar, trapez pianka i reszta gratow do plywania i wyszlo 24,5kg... to tylko mi przykleili "hevy luggage" i nie policzyli nawet 1 euro. Grunt to usmiech i dobry humor....ale widzialem ze jak ktos sie mocniej awanturowal to stawali deba ;)

a na jakich splitach plywaliscie? wiatr na polnocy bardziej stabilny czy tez mocno wytrzesa ? co do samej wyspy to popieram w 100% ze czuc cywilyzacje i jest to bardzo mila odmiana do kierunkow afrykanskich.. ;)

dzięki za info!

Awatar użytkownika
kukus
Posty: 576
Rejestracja: 23 maja 2013, 16:40
Deska: HM Split / 50fifty
Latawiec: Obsession 5/7/10.5/13.5
Lokalizacja: Warszawa
Postawił piwka: 14 razy
Dostał piwko: 22 razy
 
Post07 kwie 2015, 12:29

Splity HM by Wiktor
Moze jak kiedys sie ogarnie to zacznie trzaskac je na rynek. Odwalil naprawde kawal dobrej toboty w mojej srednio doswiadczonej opinii.
Wiatr bez szkwalow ale tez nie za rowny.
Przy latarni wial nam NE i byly strefy mocniej slabiej zaleznie czy w samej lagunie czy w wejsciu do niej czy na otwartym. Na glassbeach wiatr byl mocniejszy i slabszy w ciagu dnia. Napewno ani sila ani kierunek nie zgadzal sie z prognozami WG.
Ale bylo OK. Przez chwile nie mialem obawy spinajac sie do jakiegos fiku miku ze dostane podmuch. Wszystkie zmieny bardzo spokojne.

Awatar użytkownika
BraCuru
Posty: 5899
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:56
Deska: BraCuru Foilboards, Moses
Latawiec: The Best of Cabrinha
Postawił piwka: 177 razy
Dostał piwko: 362 razy
Kontaktowanie:
 
Post17 sie 2015, 09:25

APEL I OSTRZEŻENIE - KITESURFING NA FUERCIE:
Hello everyone,

We have heard some very disturbing news here on Fuerteventura. The powers that be here are currently deciding what to do about Kitesurfing on the Island. They are even considering a full ban.

Why? There have been a number of complaints this year against kiters. Mainly at the lagoons in Cotillo. Kiting has never been allowed there, but the cops have been kindly turing a blind eye for the few local Freestyle kids. The problem is that visiting Kiters in the Summer have been pushing it too far with Kites landing on bathers, on the Road and cars. Hence all the very serious complaints.

We have also been having problems with visiting Kiters being careless at Flag Beach and Cotillo. Launching Kites where they are not supposed to, leaving lines and kites lying around unsecured on the beach, launching directly upwind of deckchairs and people on the waters edge.

I know that it is very easy to forget your common sense when you are on Holiday, but I would kindly ask you all to think about more when you are visiting a new Kite location, not just Fuerte, but anywhere really.

Hear are some things I would kindly like to remind everyone to keep in mind when visiting our great island:

1) In the North, Kiting is officially only accepted at Flag Beach and Cotillo main beach (Third section from the Harbour Wall side).

2) Totally off limits and will be policed strongly from now on by the Guardia Civil: Cotillo Lagoons (all of them), North Shore, Drop Beach and also Puerto Lajas and Playa Blanca down by the Airport.

3) Launch Safely and far away from deck chairs, beach users, catamarans, the roads and waters edge. At Flag there is so much space and there is absolutely no reason to endanger anyone.

4) Set up your kites in a manner and place that they do not cause problems for the lifeguards patrolling the beaches. You can see the tracks on the sand, so securing your kite or laying your lines over these tracks is not cool. They are supposed to use the same tracks that they have made as to not cause damage to the beach.

5) Do not set up your kite directly by the waterline or directly in front of the Center at Flag Beach.

6) Roll up your lines and place your bar next to your kite when you come in for a break. Lines crisscrossing the beach is a hazard for other beach users and also get in the way of the Lifeguard Car.

7) Avoid crashing your kite on the beach. This happened a lot with wannabe Freestylers from a certain country. This a a major complaint at Flag Beach from pedestrians walking along the beach.

8) Go on the water right after you launch your kite and land your kite when you come back in. Standing with your kite in the air on the beach is asking for trouble, especially when its busy.

9) Try to respect each other on the water. Most of you are here on holiday, so there is no need to freak out about every little thing. And know the right of way rules. It’s amazing how many people don’t know them and end up in collisions. Here again for the uninformed:

Starboard has right of way over Port (Translation: Right hand forward has right of way)

Leeward before Windward (Translation: The person downwind has right of way)

Person launching from the beach has right of way over someone coming in.

10) PICK UP YOUR TRASH! It is so frustrating to watch so many of your leaving your trash on the beach. Do you do the same of your home beach? Probably not, so why do it on mine?

It would be wonderful if you can spread this around on your other local forums and/or Facebook so that as many kiters who are thinking of visiting our wonderful island are informed and can help us keep kiting legal here and elsewhere on the Canaries.

Thanks,


Gunnar Biniasch

Awatar użytkownika
ls84
Posty: 157
Rejestracja: 01 paź 2014, 16:19
Deska: Clash 2.0 138
Latawiec: Bandit Cronix Best
Lokalizacja: Poznan
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 5 razy
 
Post13 lis 2015, 09:06

Mam pytanie czy pływał ktos na Fuercie w sezonie zimowym? styczen luty? jak wiatrowo to wygladało?

i jak wygladaja restrykcje na północy na chwile obecną? Flag beach dalej czynne pod kite?

lash81
Posty: 63
Rejestracja: 28 lip 2011, 22:25
Deska: Cruzer, SU2, Clash
Latawiec: Evo
Postawił piwka: 2 razy
 
Post14 lis 2015, 18:28

hejka

Bylem w lutym w tym roku na 7 dni 7 plywane.... ale to troche loterja w okresie zimowym. Jade za tydzien znow wiec zobacze co i jak... :D
Pozdro....

Awatar użytkownika
ls84
Posty: 157
Rejestracja: 01 paź 2014, 16:19
Deska: Clash 2.0 138
Latawiec: Bandit Cronix Best
Lokalizacja: Poznan
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 5 razy
 
Post17 lis 2015, 09:19

wrzuc info koniecznie. Szukam jakiejs lokalizacji na styczen-luty, woda na tyle ciepla zeby sie dalo plywac bez butów i rekawic ;) Niestety na Cabo Verde loty srednio komfortowe a Fuera 5 godzin i jestes.

Awatar użytkownika
mary.dk
Posty: 1916
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:13
Deska: Aero, Airush - Compact, Slayer
Latawiec: Airush Wave
Lokalizacja: Bydgoszcz
Postawił piwka: 55 razy
Dostał piwko: 88 razy
 
Post28 lis 2015, 18:32

mary.dk pisze:
ls84 pisze:Niestety na Cabo Verde loty srednio komfortowe a Fuera 5 godzin i jestes.


Na Cabo lecisz z jedna przesiadka, nie wiem co w tym dziwnego,
cena natomiast w tym roku pozostawia sporo do zyczenia ;-)

Pozdro...

Awatar użytkownika
ls84
Posty: 157
Rejestracja: 01 paź 2014, 16:19
Deska: Clash 2.0 138
Latawiec: Bandit Cronix Best
Lokalizacja: Poznan
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 5 razy
 
Post01 gru 2015, 10:19

mary.dk pisze:
Na Cabo lecisz z jedna przesiadka, nie wiem co w tym dziwnego,

Pozdro...



Na Fuerte lece od siebie z Poznania i po 5 godzinach jestem na miejscu co jest dla mnie bardzo komfortowe. Co do Cabo to podroz jest znacznie dluzsza z przesiadkami i dojazdami do Czech albo Niemiec. Nie jestem osobiscie fanem dlugich dojazdow/dolotow zwlaszcza jak urlop ma mniej niz 10 dni. Jednym pasuje taka forma... mi nie koniecznie... ;)

Awatar użytkownika
mary.dk
Posty: 1916
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:13
Deska: Aero, Airush - Compact, Slayer
Latawiec: Airush Wave
Lokalizacja: Bydgoszcz
Postawił piwka: 55 razy
Dostał piwko: 88 razy
 
Post01 gru 2015, 11:42

ls84 pisze:Na Fuerte lece od siebie z Poznania i po 5 godzinach jestem na miejscu


Ale ze na fuerte z poznania bezposrednio ?
Rozumiem ze masz na mysli zorganizowana wycieczke z biura podrozy ?
bo to troche inna historia... smy sie nie dogadali ;-)

Pozdro...
jak mawial klasyk "peace"


Wróć do „Relacje z wypraw i pływania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości