Lo Stagnone + Palermo, Sycylia - [6.25] Pizza, kite mafia i chill

Zakaz umieszczania komercyjnych opisów wypraw.
Awatar użytkownika
zaaaak
Posty: 1309
Rejestracja: 24 lip 2011, 17:51
Deska: SU2
Latawiec: FX
Postawił piwka: 48 razy
Dostał piwko: 84 razy
 
Post03 lip 2015, 19:39

Niech relacja pozostanie relacją, a my przenieśmy się ze swoim offtopem do działu "spoty" ... czy leci z nami jakiś mod...? :wink:

Awatar użytkownika
MobilnyWulkan
Posty: 31
Rejestracja: 29 sty 2013, 19:22
Deska: NOBILE T5
Latawiec: CORE
Postawił piwka: 1 raz
Dostał piwko: 1 raz
 
Post12 lip 2015, 13:08

Heyka Panowie :)

Rozważam z kolegą wyjazd we wrześniu i tu pojawia się pytanie.
Czy statystycznie jest to dobry termin dla Lo Stagnone, czy może bardziej proponujecie inną lokalizację.
Chodzi mi głównie o warunki wiatrowe ;)

Pozdrawiam
MW

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 922
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:52
Deska: Clash
Latawiec: Ozone Catalist
Lokalizacja: Wuwa
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 71 razy
Kontaktowanie:
 
Post14 lip 2015, 11:31

Podobna sytuacja jak na Sardynii czy Rodos/Prasonisi. Może być wiatr termiczny a może go już nie być - we wrześniu/pazdzierniku. 100% pewności nigdy nie ma.

Natomiast...
W miesiacach zimowych jest tam silniejszy wiatr, ale znacznie zimniej (dokłądnie te same kierunki co na Sardyni. /bazy są wtedy zamkniete, nie wiem czy ktos wtedy tam pływa bo jest po sezonie/

Najlepiej mówi obraz, więc wrzucam film.
Udało mi się go złożyć w zeszłym tygodniu - są tam pokazane spot i okolice. Do końca tygodnia 2 film, bardziej "turistico"

phpBB [video]

szymonp
Posty: 14
Rejestracja: 25 lis 2014, 23:13
 
Post15 lip 2015, 16:13

Dzięki chłopaki za cenne informacje, mam jeszcze jedno pytanko, więc gdybyście mogli pomóc będę wdzięczny.
Napiszcie proszę coś o zakwaterowaniu, gdzie warto szukać apartamentów, jak ich szukać etc.
Chciałbym pojechać z kończem sierpnia, tj. w szczycie sezonu, stąd dostępność i cena zakwaterowania stają się krytyczne...

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 922
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:52
Deska: Clash
Latawiec: Ozone Catalist
Lokalizacja: Wuwa
Postawił piwka: 21 razy
Dostał piwko: 71 razy
Kontaktowanie:
 
Post16 lip 2015, 16:25

Hej,

Jak wczesniej pisałem, ja brałem zakwaterowanie przez "pośrednika" , nazwy tu nie napisze - bo kilku widze ma tu alergię na ten temat. Właśnie dlatego by nie martwić się o pierdoły czy po prostu z szacunku dla swojego czasu. Wybrałem taki a nie inny sposób podróżowania tym razem.

Jak będę chciał na dziko i w przyczepie tydzień spędzić, to pojadę sobie zipować na Hel (to zdanie kieruje do "uczulonych' a nie odpowiadając na Twoje pytanie.).

Obiecany 2 film który złożyłem (turystyczny)

phpBB [video]

Awatar użytkownika
MobilnyWulkan
Posty: 31
Rejestracja: 29 sty 2013, 19:22
Deska: NOBILE T5
Latawiec: CORE
Postawił piwka: 1 raz
Dostał piwko: 1 raz
 
Post28 lip 2015, 00:24

Dzięki Zaq za odpowiedź :)
Tak czy owak wybieram się tam z kumplem na początku września - będę modlił się o pogodę do tego czasu :D
Również zakładam pośrednika ( Jovi ) bo są konkretni w temacie - nie jestem na tyle oblatany po europejskich spotach żeby jechać na "waleta"
Podobnie jak Ciebie gila mnie to czy kogoś tu zareklamujemy czy nie - jeśli jest ok to czemu nie, przecież to ma służyć wszystkim zainteresowanym.
Jak ktoś chce przyciąć parę zyta to nikt mu przecież nie broni jechać samemu.
Oczywiście jak wrócimy nie omieszkam wylać tu swoje "odczucia" - kulturowe, wiatrowe i kulinarne ;)

Pozdrawiam
MW

Awatar użytkownika
jokitek
Posty: 3
Rejestracja: 28 lip 2015, 00:00
Deska: Luigii
Latawiec: Kodak
Lokalizacja: Mileno
Kontaktowanie:
 
Post28 lip 2015, 01:37

Świetny teledysk, gratuluję samozaparcia i zakończenia sukcesem przedsięwzięcia. Ja z ze znajomymi chcemy tam spędzić Sylwestra w tym roku.

mgrbartek
Posty: 60
Rejestracja: 04 sie 2014, 21:01
Dostał piwko: 2 razy
 
Post11 sie 2015, 11:08

My wróciliśmy z Sycylii na początku miesiąca. Jak zmontuje jakiś film to wrzucę na forum. Generalnie miejsce kozackie jak ktoś lubi chillout, wino, pizze i płaską płytką wodę. Polecam ww pośrednika i czeską bazę. Gdybym miał w quiverze flysurfera to pływania bym miał 10 dni na 10. Tak tylko 4 ale jak nie wiało to i tak było co robić. Byćmoże to wina wysokich temperatur... A termika na prawdę działa. Kilometr od laguny praktycznie flauta a na spocie normalne pływanie

Awatar użytkownika
MobilnyWulkan
Posty: 31
Rejestracja: 29 sty 2013, 19:22
Deska: NOBILE T5
Latawiec: CORE
Postawił piwka: 1 raz
Dostał piwko: 1 raz
 
Post11 sie 2015, 11:16

Wrzucaj filmik jak najszybciej :). Jadę tam na początku września i modlę się tylko o wiatr :)

MW

surfsiwy
Posty: 34
Rejestracja: 18 wrz 2011, 12:47
Postawił piwka: 2 razy
 
Post02 wrz 2015, 14:07

Wróciłem z tego spotu kilka dni temu. W trakcie 10 dniowego pobytu przez 7 dni wiało mi idealnie na 11m (ok. 15 knts), jednego dnia użyłem 8m bo naprawdę było dużo (25+ knts)! Miejscówka naprawdę niezła, nie tylko na kite ale po prostu na dobre wakacje, znajomy zjeździł prawie całą wyspę rowerem szosowym i był bardzo zadowolony z atrakcji jakie wyspa oferuje również kolarzom. Wiatr (na przemian z kierunków N i S) na dobre rozpędzał się w okolicach godziny 14:00-15:00 więc rano można było sobie na spokojnie "poczillować". Do 18:00-19:00 pływania było aż nadto. W zatoce bardzo fajny flat, są jednak miejsca, których nie polecę osobom początkującym ponieważ nogi zapadają się z pół metra w muł-średnio przyjemne doznanie. Trzeba sobie po prostu znaleźć miejsce, które nam odpowiada-akwen jest na tyle duży, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dla zaawansowanych problem znika, bo nie muszą łaźić z kajtem pod wiatr. Pływanie oczywiście bez pianki bo strasznie gorąco, a kogo znudzi pływanie może wypożyczyć stare cabrio za 40 euro i pozwiedzać Trapani i Marsale. W okolicy spotu są pola winogron i melonów, których właściciele sami zachęcają do "plądrowania" ich sadów, wszystko to można popić młodym winem za 90 centów za litr. Biorąc pod uwagę bliskość tego miejsca z Polski i klimat jaki tam panuje mogę śmiało polecić to miejsce!

piotr32
Posty: 97
Rejestracja: 29 sie 2012, 21:59
Deska: Nobile NBL
Latawiec: Core XR2
Dostał piwko: 5 razy
 
Post02 wrz 2015, 23:20

Dzięki za relacje. Ja z kumplem wyjeżdżamy jutro więc również damy znać co do naszych odczuć z wyjazdu.

piotr32
Posty: 97
Rejestracja: 29 sie 2012, 21:59
Deska: Nobile NBL
Latawiec: Core XR2
Dostał piwko: 5 razy
 
Post18 wrz 2015, 23:41

Ja z kumplem byliśmy na tym spocie w terminie 03-10.09. Przed wyjazdem śledziliśmy uważnie pogodę czy aby warunki będą zadowalające. Zabraliśmy ze sobą latawce w rozmiarach 9, 11, 13,5m2. W Polsce dzień przed wyjazdem prognoza na WindGuru pokazywała ,że niema potrzeby brać dużych latawców bo na 6 dni z 7-dniowego wyjazdu miało wiać koło 20-25 knots. Jak dolecieliśmy o 24:00 prognoza nic się nie zmieniła i instruktorzy ze spotu mówili, że na następny dzień wystarczą nasze 9 a większe latawce możemy zostawić na kwaterze.

Tak nakręceni następnego dnia stawiliśmy się na spocie o 8:00 żeby nacieszyć się wiatrem, ciepłą wodą i słoneczną pogodą. Prognoza na cały dzień zapowiadała się mega więc jak zaczęło wiać koło 15 knots rozłożyliśmy 13,5 z myślą, że to przejściowy rozmiar zanim naprawdę się rozwieje. Wskoczyliśmy na wodę i po około godzinie pływania wiatr osłabł że nawet na takich dużych latawcach nie dało się pływać. Na wodzie pozostały jedynie wielkie Zephyry i komorowce. Taka sytuacja utrzymała się do wieczora choć prognoza pokazywała w dalszym ciągu, że warunki są idealne do pływania.
Myśląc, że to chwilowe problemy optymistycznie przygotowywaliśmy się na kolejny dzień. Mając trochę wolnego czasu zrobiliśmy rozeznanie na okolicznych szkółkach czy jest możliwość jakiejś alternatywy na spędzanie wolnego czasu w bezwietrzne dni. Sytuacja w tej okolicy wygląda w ten sposób że cała okolica porośnięta jest winnicami i w promieniu kilku kilometrów nie ma miejsc gdzie można sobie usiąść posłuchać muzyki i wypić jakieś piwo z jakimiś ludźmi (jedyny bar zlokalizowany jest we włoskiej szkółce, w której wieczorami odbywają się imprezy zamknięte).

Kolejnego dnia warunki zapowiadały się podobnie więc mając nadzieję na miłe zmęczenie po całym dniu pływania również na spocie zjawiliśmy się skoro świt. Niestety powiewy wiatru miały taką moc, że ponownie napompowaliśmy Core XR 13,5 i halsowaliśmy przez kolejną godzinę. Analogicznie do dnia poprzedniego wiatr osłabł i na wodzie pozostały jedynie rozmiary 17-19m2.
Zniesmaczeni dwoma dniami bez wiatru kolejnego dnia nie spieszyliśmy się na spot. Zjawiliśmy się na spocie koło 11. Wiatru nie było za wiele, przynajmniej nie pozwalał na pływanie na naszych latawcach. Koło 17 padł całkiem jednak nie mając nic do robienia pozostaliśmy na spocie. Koło 18:30 zaczęło wiać i to nawet tak fajnie (15-18knots), że od razu wskoczyliśmy na wodę z nadzieją że powieje chociaż do zachodu słońca czyli 20:30. Niestety wiatr wiał tylko przez godzinę i w pewnym momencie się skończył. Ci co byli blisko brzegu i zdążyli wrócić mogli patrzeć z żalem jak inni, którzy nie mieli tyle szczęścia maszerują po glonach wracają do bazy przy zachodzącym słońcu.
Tego wieczoru koło 22:00 zaczęło wiać koło 25knots i prognoza pokazywała, że warunki utrzymają się co najmniej do godziny 12 dnia następnego. Lokalesi też chyba byli spragnieni wiatru bo o 22 zapalili światła aut w szkółce włocha i do godziny 1:00 pływali popisując się swoimi umiejętnościami i trikami (naprawdę super widowisko). Nakręceni wiejącym wiatrem przez całą noc na spocie byliśmy ponownie koło 8:00 i ponownie jak w dni poprzednie ... wiatr już był :( . Inni chłopacy z Polski byli na spocie o 6:30 jak tylko wstało słońce jednak również nie dali rady nic zrobić :( Przez cały dzień wiatr się nie pojawił. Oczywiście pogoda pokazywała, że warunki utrzymają się przez cały dzień.

Na kolejny dzień nawet WindGuru nie dawało nadziei więc wybraliśmy się na przejażdżkę rowerową do najbliższego miasta Marsala. Odległość koło 15 km jednak w całym mieście na uwagę zasługiwała jedna ulica, była godna uwagi. Pozostała część miasta wyglądała podobnie jak cała okolica, czyli wszędzie walające się śmieci i walące się budynki.
Kolejne dni nie przyniosły żadnej zmiany warunków i przez cały 7-dniowy pobyt pływaliśmy jedynie przez 5 godzin w warunkach w których w Polsce nawet nie wchodzilibyśmy do wody ze względu na brak wiatru.
Ostatecznie przed całkowitą depresją ratowały nas rowery jakie mieliśmy do dyspozycji oraz dostępność sieci wifi.

Podsumowując spot nie był dla nas przyjazny mimo prognoz, które zapowiadały pełnie szczęścia. Jeżeli chodzi o sam akwen to woda jest jak zupa ze względu na jego głębokość. Do 200-300 m od brzebu jest po kolana a dalej jest po pas. Niestety jak zaczyna wiać północny wiatr to poziom wody dramatycznie opada i przy brzegu robi się po kostki a dalej jest po kolana + 60cm mułu który nie jest przyjemny. Cała zatoka dodatkowo porośnięta jest trawą, która nie jest przyjemna przy chodzeniu. Ma się wrażenie jakby się cały czas chodziło po jakichś glonach. My żadnych zwierzątek z parzydełkami nie spotkaliśmy choć pływaliśmy jedynie w szortach i lycrze i bez butów. Jednak głębokość wody w naszych odczuciach nie jest najbezpieczniejsza gdyż przy brzegu deska często grzęzła w piasku co stwarzało ryzyko jakich poważnych skręceń nóg nie mówiąc o nauce i niekontrolowanym bodydragowaniu :? . Dalej gdzie głębokość była do przyjęcia okazywało się, że przy nie udanym skoku wpadało się w muł po pas i wtedy odczucia i zapach też nie były najprzyjemniejsze.

Najbliższy sklep w którym można zrobić zakupy jest oddalony o 3km od spotu więc trzeba mieć jakiś środek transportu żeby móc robić zakupy. Żeby zjeść pizze to trzeba jechać chyba do Trapani oddalonej o jakieś 20km bo my przez tydzień nic nie zlokalizowaliśmy.
Najgorsze w tym wyjeździe było to, że prognozy nie miały żadnego odzwierciedlenia z pogodą na spocie. Jak WindGuru pokazywało wiatr to na spocie nic się nie działo a gdy nie miało wiać to zaczynało coś dmuchać nie wiadomo skąd. Polacy siedzący tam od kwietnia mówili, że wiosna była jeszcze ok z ilością wiatru ale druga część roku już jest gorsza. Podobno poprzedni rok był lepszy.
Tydzień przed naszym wyjazdem wiatru nie było w ogóle jak i tydzień po nim wygląda na to, że też go niema. Z naszych obserwacji kamery przez ostatni miesiąc wygląda, że tam pływają jedynie na wielkich rozmiarach. My przez cały tydzień nawet nie rozłożyliśmy 9 bo nie wiało na tyle, żeby taka myśl przyszła nam go głowy.
Kończąc Lo Stagnone może jest fajne ale ... chyba nie dla nas. My oczekujemy dużej ilości wiatru, wieczornej imprezy jak starczy sił a chillout tego miejsca chyba nie był dla nas.

Awatar użytkownika
kukus
Posty: 576
Rejestracja: 23 maja 2013, 16:40
Deska: HM Split / 50fifty
Latawiec: Obsession 5/7/10.5/13.5
Lokalizacja: Warszawa
Postawił piwka: 14 razy
Dostał piwko: 22 razy
 
Post19 wrz 2015, 09:47

Z mojej strony dosc krotko bo pisze z telefonu.
Bylismy na przelomie lipca/ sierpnia. Na 11 dni wyjazdy wialo 3,5 glownie na moje 13,5m i 12 innych. Strasznie biednie bo to byl akurat okres gdy w polsce wialo 2-3 tyg nad morzem:) ale tego u nas nikt nke przewidzi. Woda od kostek po pas, o temperaturze cieplego rosolu, mul, glony i piekaca a trawa. Miejsca przy czeskim spocie na szerokosc latawca. Ciagle ta sama sceneria. Od lewej do prawej od brzegu do wysepki i spowrotem. Z nudow zaczelismy okrazac wysepke i halsowac sie na polnoc. W okolicy faktycznie trudno zyc bez samochodu. Do sklepu kilka km, do knajpy to samo. Z nudow zwiedzalismy wyspe robiac naprawde dalekie wycieczki. Jedzenie totalna porazka. 2 razy zamowilem pizze i 2 razy dostalem pizze z parowkami:) innym razem wkurzylem sie i poprosilem talerz szefa kuchni to dostalem makaron z krewetkami. A nizsze ceny byly na fuercie. Najlepiej tutaj jest robic sobie grile. Mama dobre miesa w marketach.
Wyjazd organizowali nam Bociany w wyniku czego byly ciagle problemy z dostepem do samochodu, w trakcie trwania wypoczynku niektorzy musieli zmieniac pokoje, niekonczace sie melanze a na koniec klutnie o pieniadze. Dla przyklady chcieli skasowac nas za samochody 550€ a slusznie wyklucilismy sie na 350€.
Nie wrocimy tam. Tak moge to podsumowac.

MArcinBe
Posty: 1070
Rejestracja: 13 kwie 2005, 11:29
Lokalizacja: Bielsko/Wieden
Dostał piwko: 1 raz
 
Post21 wrz 2015, 17:57

Wyjazd organizowali nam Bociany w wyniku czego byly ciagle problemy z dostepem do samochodu

kto to jest "Bociany"?

Kawior
Posty: 25
Rejestracja: 08 sie 2014, 21:55
Postawił piwka: 8 razy
 
Post23 wrz 2015, 12:11

Dzięki za relację co do spotu - już nie rozważam, ale napisz na priv jak nie chcesz ogólnie kto to Bociany, bo szkoda czasu na marne wyjazdy.


Wróć do „Relacje z wypraw i pływania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron