Pierwsze kroki na hydrofoilu - poradnik

Forum poświęcone foilboardingowi, czyli desce z hydroskrzydłem.
Awatar użytkownika
Fikus
Posty: 772
Rejestracja: 21 lip 2007, 11:20
Lokalizacja: Paweł, Wrocław
Postawił piwka: 7 razy
Dostał piwko: 27 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 lut 2019, 16:56

A ja mam pytanie gdzie najlepiej? Bo jakoś na jeziorze po kilku próbach nie udało się nic.... Jakieś głębsze miejsce na Helu sobie wyobrażam, tylko tam też pojawia się od razu fala...

Awatar użytkownika
REKIN
Posty: 324
Rejestracja: 17 lut 2012, 18:37
Deska: Marcin (szwagier)
Latawiec: +48 690 318 770
Lokalizacja: Gdańsk
Dostał piwko: 19 razy
Kontaktowanie:
 
Post21 lut 2019, 18:13

w Kuźnicy na samym początku masz dobrą miejscówkę tutaj https://goo.gl/maps/nzmvEMYXTMG2
wybieraj mniejsze wiatry, tam fala też potrafi się rozbujać

Awatar użytkownika
Gemsi
Posty: 90
Rejestracja: 08 lip 2015, 16:52
Deska: Makani Sharp
Latawiec: Ultra 12,Passion 9,Religion 6
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 8 razy
 
Post03 mar 2019, 18:57

heja banana pisze:Myślę że wyczerpaliscie temat czy warto:) mam inne pytanie. Co z kaskiem? Na pewno spróbuję ale podobno foil może być niebezpieczny i powinno pływać się z kaskiem? Zdarzały się wam niebezpieczne sytuacje?


wg mnie kwestia kasku jest bezdyskusyjna, jak byłem dzieciakiem jeździłem na motorowerze bez kasku, bo można było, teraz nie wyobrażam sobie w jakimkolwiek sporcie gdzie prędkość przekracza 25 kmh żeby nie załozyć kasku, narty, snowboard, ws, ks. Dodatkowo kas załatwia mi sprawę przewianych uszu, w kasku mam klapki zasłaniające uszy, więc nie ma problemu że mi nawieje. Że przypał? nie sądzę. :)

adamo
Posty: 1896
Rejestracja: 11 lis 2005, 00:03
Lokalizacja: Niebieskie Siemianowice
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 10 razy
Kontaktowanie:
 
Post19 mar 2019, 23:36

heja banana pisze:Myślę że wyczerpaliscie temat czy warto:) mam inne pytanie. Co z kaskiem? Na pewno spróbuję ale podobno foil może być niebezpieczny i powinno pływać się z kaskiem? Zdarzały się wam niebezpieczne sytuacje?

same halsy w lewitacji prawo - lewo można jeszcze ogarnąć bez kasku ale przy nauce zwrotów kask konieczny,
mi nie raz w czasie próby zwrotu jak zaliczyłem glebę to maszt przejechał pod woda po głowie :roll: :D
pzdr :wink:

Awatar użytkownika
specjal
Posty: 585
Rejestracja: 16 lip 2014, 21:30
Latawiec: różne 7;9;12;15;18
Lokalizacja: Elbląg
Postawił piwka: 24 razy
Dostał piwko: 34 razy
 
Post25 mar 2019, 21:15

Gemsi pisze:wg mnie kwestia kasku jest bezdyskusyjna, (…)nie wyobrażam sobie w jakimkolwiek sporcie gdzie prędkość przekracza 25 kmh żeby nie załozyć kasku, narty, snowboard, ws, ks.(...) Że przypał? nie sądzę. :)

Wydaje i się, że w takich kwestiach nie powionno być sztywnych regół; na TT pływam do 50km/h i nie używam kasku, na foilu pływam zwykle poniżej 25km/h i zakładam kask. Inywidualne środki bezpieczeństwa jak kask, kamizelka itp. stosujemy dla siebie, dla swojego bezpieczeństwa i komfortu psychicznego. Zależnie od sposobu wykonywanej aktywności, umiejętności, sprzętu, sprawności fizycznej dobierajmy takie zabezpieczenia, aby czuć się dobrze.
Odnośnie "przypału", to uważam, że jest skurw...stwem naśmiewanie się, czy też komentowanie "nadmiernych" środków bezpieczeństwa stosowanych przez innych. Każdy ma prawo, niezależnie od umiejętności, warunków fizycznych uprawiać (bez szkody dla innych) różne aktywności i zabezpieczać się wedle uznania.

Awatar użytkownika
kuicets
Posty: 1130
Rejestracja: 26 wrz 2016, 17:49
Deska: Laluz + Yeti
Latawiec: 17 + 12 + 9
Lokalizacja: BIESZCZADY
Postawił piwka: 34 razy
Dostał piwko: 87 razy
 
Post25 mar 2019, 21:52

W latach 90tych przypałem był kask narciarski i tylko dzieci które trenowały do zawodów nosiły a i tak co starszy to kaptur zaciągał na kask (co dopiero wyglądało jak wieś).

Dzisiaj na każdej zapyziałej oślej łączce wszyscy niemal w kaskach a dzieci bez wyjątku.

Nie mówię że na wodzie ma byc podobnie, bo trochę inna nawierzchnia. Ale smiech z tego... No cóz. Każdy pływa jak chce?

Awatar użytkownika
Gemsi
Posty: 90
Rejestracja: 08 lip 2015, 16:52
Deska: Makani Sharp
Latawiec: Ultra 12,Passion 9,Religion 6
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 8 razy
 
Post26 mar 2019, 18:28

kuicets pisze: Ale smiech z tego... No cóz. Każdy pływa jak chce?

Ale smiech z czego? Na rowerze nie ma obowiazku, kiedys wogole sie nie stosowalo, kilka razy przyfasonowalem dosyc zdrowo, az kask sie rozsypal,
A na0a wodzie... Coz woda nie posiada kantow, jednak deska, lotki, maszt sa dosyc ostre i twarde, kazdy oczywiscie ryzykuje tak jak lubi. Jestes dobry w te zabawki?, moze przyjsc taki dzien ze ktos zaparkuje ci deska na glowie.

twigg
Posty: 33
Rejestracja: 14 sie 2013, 19:51
Postawił piwka: 9 razy
Dostał piwko: 3 razy
 
Post27 mar 2019, 12:58

adamo pisze:
heja banana pisze:Myślę że wyczerpaliscie temat czy warto:) mam inne pytanie. Co z kaskiem? Na pewno spróbuję ale podobno foil może być niebezpieczny i powinno pływać się z kaskiem? Zdarzały się wam niebezpieczne sytuacje?

same halsy w lewitacji prawo - lewo można jeszcze ogarnąć bez kasku ale przy nauce zwrotów kask konieczny,
mi nie raz w czasie próby zwrotu jak zaliczyłem glebę to maszt przejechał pod woda po głowie :roll: :D
pzdr :wink:

Ja mocno polecam kask na początku. Przy pierwszych halsach i nieuniknionym kaczkowaniu nie jesteś w stanie przewidzieć w którą stronę poleci foil, przed upadkiem jeszcze nie umiesz go wysterować żeby upadł za tobą i żebyś się na niego nie nadział.
Jak już trochę będziesz panował nad sprzętem to ryzyko że foil znajdzie się w niespodziewanym miejscu maleje. Ja, osobistą przemyślaną decyzją - przestałem na co dzień ubierać kask. Ale dalej zakładam jak planuję zacząć robić coś nowego - np. pierwszy dzień ze zwrotami, pierwszy raz strapless itd.

Awatar użytkownika
REKIN
Posty: 324
Rejestracja: 17 lut 2012, 18:37
Deska: Marcin (szwagier)
Latawiec: +48 690 318 770
Lokalizacja: Gdańsk
Dostał piwko: 19 razy
Kontaktowanie:
 
Post11 lip 2019, 10:55

piszcie coś więcej porad, każdy wyciągnie coś dla siebie
podrzucam kolejną myśl do tematu pierwsze kroki
warto wybrać deskę z finami
na samym blacie bez masztu też się fajnie pływa
można łatwiej nauczyć się zwrotów (najpierw szlifować zwroty na samym blacie)
a jeśli ktoś nie pływał wcześniej na desce kierunkowej np. wave
to warto popływać trochę bez masztu i dopiero potem dopiąć skrzydło
jak dla mnie rozwiązanie 2 w 1 jest mega użyteczne
kilka razy pojechałem na 10 - 11 kts a sie rozwiało do 14 - 16 kts
fala w sopocie odrazu metrowa, po co walczyć, popływałem na samym blacie
bardzo dobre rozwiązanie, Marcin KiteAcademy :thumb:

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Fikus
Posty: 772
Rejestracja: 21 lip 2007, 11:20
Lokalizacja: Paweł, Wrocław
Postawił piwka: 7 razy
Dostał piwko: 27 razy
Kontaktowanie:
 
Post12 lip 2019, 12:28

kluczowe znaczenie na poczatku ma +sprzet, <zafalowanie i =wiatr


Wróć do „Foil, Foilboarding, Hydrofoiling”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość