Kite Relax Tarifa. Szkolenia, Pływanie i Lifestyle w Tarfie

Nowy dział z blogami użytkowników kiteforum.
Popularne: Red Sea Zone | Kite-way | Jovi Travel |
kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post01 lut 2016, 21:55

Wstęp
logo kiterelax.png
logo kiterelax.png (56.16 KiB) Przejrzano 2470 razy

Witam wszystkich kitesurferów. Tarifa jest to magicze miejsce leżące pomiędzy oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym.
Jest to miejsce wysunięte najbardziej na południe Hiszpanii. Magia tego miejsca polega na ludziach i często występujących warunkach wiatrowych. Na tym blogu chcę się podzielić z wami doświadczeniem zdobytym jako lokalny kitesurfer mieszkający Tarife, napisać relację z pływania i szkolenia kitesurfingowego. I opisać trochę zawiłe historie życia surferów i kitesurferów którzy mieszkają w Tarifie. Jeśli chcieli byście się czegoś dowiedzieć o tym miejscu podrzucajcie interesujące was tematy chętnie podziele się moim doświadczeniem i jeśli nie będę wiedział to znajdę kogoś kto wie :).


Pozdrawiam Tomek
1 kite lesson Tarifa first step.jpg
1 kite lesson Tarifa first step.jpg (107.27 KiB) Przejrzano 2470 razy

http://www.kiterelax.com
Ps. Następny wpis będzie trochę o mnie.

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post15 lut 2016, 22:56

Witam wszystkich maniaków kitesurfingowych :). Nazywam się Tomasz Relski i mam 27 lat z wyskształcenia jestem magistrem inżynierem Elektrotechnikiem choć nigdy nie pracowałem w zawodzie ... Jak to się stało opiszę to wam w kilku częściach mojego blogu.

Pierwszy raz kitesurfing zobaczyłem w jednej z gazet paralotniowych w roku 2001 wtedy to zacząłem namawiać mojego Tatę (doświadczonego windsurfera i paralotniarza) żebyśmy spróbowali kitesurfing ... Dopiero w roku 2003 kupiliśmy pierwszy Latawiec był to Naish AR-X 15,5 m2, Bar miał chyba z ponad metr, leash przyczepiało się do nadgarstka, depower miał może z 30 cm, Pierwsza deska to był jakich 10 kg custom twin-tip w którym gubiłem cały czas finy ...

W październiku 2003 odpaliliśmy pierwszy raz latawiec ... Było to coś przerażającego i nieprzewidywalnego ... Pamiętam że wiało może z 10 węzłów było bardzo zimno i wiat jak to wiat na jeziorze kręcił jak zawsze... Na szczęście wszystkie ćwiczenia robiliśmy zawsze w wodzie ...
W każdej sesji były to kilometry chodzenia po mule aż po same kolana ... Pamiętam jak latawiec zaczął mnie ciągnać w głąb jeziora i Tata nie mógł mnie dogognić by mnie zatrzymać a ja nie wiedziałem że trzeba po prostu dać latawiec na drugą stronę ...

Niestety tego roku zrobiło się bardzo zimno szybko więc musieliśmy czekać na sezon wioseny...
Pamiętam że oglądaliśmy codzinie filmy i ćwiczyliśmy na łące latanie latawcem nawet jak było bardzo zimno po to żeby być gotowym do pierwszych ślizgów w roku 2004 ! Oczywiści kupiliśmy jeszcze jeden latawiec North Rihno 12m2, bar który nie miał zrywki ! I dobra deska sligshot do nauki 118cm ! Ktoś zraził się do kitesurfingu i sprzedawał tanio :-) to wzięliśmy :).

I tak o na wiosnę mieliśmy pierwsze ślizgi za sobą :). Dzięki wielu obejrzanym filmom i pomocy pierwszy kitesurferów (Rolnik, Benek, Andrek, Słoik, Tereska i inni). Udało nam się nauczyć pływać
oczywiście nie odbyło się bez wylądowania kita w trzcinach, wpadnięcia na plaże i skoszenia kilku windsurferów którzy też czasem wjeżdżali nam w linki... Doświadczenie windsurfingowe wieloletnie mojego Taty i moje uchroniło nas od nieprzyjemnych wypadków i zawsze wszystko robiliśmy ostrożnie i z głową, zawsze wszytko na głębokiej wodzie ... Nie raz chodziło się przez całe jezioro czasem w mule po same kolana :) ale było fajnie i zabawnie. Wtedy nie wiedziałem jeszcze że ten sport extremalny wywróci moje życie do góry nogami i stanie się nieodłączną części mojego stylu życia. Ale to w następnych postach !

Piszcie jak wy zaczynaliście swoją przygodę z kitem bo z perspektywy czasu wolał bym pójść na kurs ale wtedy nie słyszałem o żadnej szkółce w okolicy jeziora Miedwia ;).

Kolejny wpis już wkrótce ...
Pozdrawiam z Tarify Tomek
http://www.kiterelax.com
Ps. Ostanie 2 dni w Tarifie wiało 50 węzłów on-shore i fala miał 3-4m bardzo niebezpiecznie warunki, kilku kolegów się nieźle poobijało. Ja niestety musiałem zawieść swoją ukochaną na lotnisko ... Pływajcie tylko w warunkach które są dobre dla waszych umiejętności i zawsze przed pływaniem w takich extremalnych warunkach sprawdźcie system bezpieczeństwa ! Zobaczcie sami na zdjęcia które zrobił ze swojego balkonu mój przyjaciel Marcin właściciel Big Surf Tarifa.
full power.jpg
full power.jpg (182.63 KiB) Przejrzano 2410 razy

big surf full power.jpg
big surf full power.jpg (252.9 KiB) Przejrzano 2410 razy

old school rider
Posty: 8
Rejestracja: 14 paź 2006, 20:34
 
Post16 lut 2016, 10:44

Witam
Dziękuje Ci synu za te wspomnienia. Patrząc z perspektywy niezłe byliśmy kozaki ucząc się sami.
Pozdrawiam

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post11 kwie 2016, 13:03

Mój pierwszy wyjazd do Tairfy. Był to rok 2005 w Maju pamiętam jak dziś pierwszy wyjazd do Tarify przyprawia o szybsze bicie serca. Widok cieśniny Gibraltarskiej i Maroka na wyciągniecie dłoni to jest to co dodaje magi tej małej miejscowości rybacko-kajtowej.
Pierwsze pływanie nie należało do najlepszych i najprzyjemniejszych bo nie posłuchaliśmy lokalesa. W levante się nie pływa przed godziną 11:00 bo szkwali. Ale że byliśmy wraz z moim Tatą napalenia napływanie a wiało to trzeba było pływać :). Warunki były ciężki ale po południu dobranie odpowiedniego spotu i lepsza pora sprawiła że pływanie było o wiele łatwiejsze. Następnego dnia wiało już poniente wiatr jak z wentylatora falki około 2m popływaliśmy z Tatą i Marcinem jak dzik :). Mój pierwszy wyjazd na 10 dni miałem 9 sesji kajtowych na 3 różnych spotach a w dzień który nie wiało pływaliśmy na SUP.
Samo pływanie w Tarife i życie jest bardzo zróżnicowane jak i życie i jedzenie...
Jadłem tutaj moją pierwszą pizze rozcinaną nożyczkami i zakochałem się w Tapasach czyli małe porcje za 1,30€ ( 2-3 szybkie tapasiki i jesteś okej ).
W następnym wpisie postram się opisać moje pierwsze szalone wakacje bez Taty. Spędziłem wtedy w Tarife 2 miesiące sam w środku sezonu i musiałem przetrwać na za 3€ dziennie :).
Jak to zrobić i jak się odnaleźć w Tarife w najgorętszym okresie już w następnym wpisie.
Pozdrawiam Tomek Kite Relax Tarifa
www.kiterelax.com
https://www.facebook.com/kiterelax/

Brutus
Posty: 422
Rejestracja: 24 sie 2012, 10:22
Deska: Nobile, SU2
Latawiec: RRD, NKB, Nobile
Lokalizacja: KatowicePoznań
Postawił piwka: 3 razy
Dostał piwko: 19 razy
 
Post06 maja 2016, 08:59

Fajnie Wam się życie "kajtowe" potoczyło :), można zazdrościć :)

Nigdy jeszcze nie byłem w Tarifie....hmmm... ;)

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post23 maja 2016, 09:28

Brutus pisze:Fajnie Wam się życie "kajtowe" potoczyło :), można zazdrościć :)

Nigdy jeszcze nie byłem w Tarifie....hmmm... ;)


Zapraszam do Tarify ! Jeśli jeszcze się zastanawiasz przeczytaj sobie wywiad ze mną o Tarifie :)
http://www.sieplywa.pl/siewie/9041/SieR ... _w_Tarifie
Pozdrawiam Tomek

Awatar użytkownika
touchneo
Posty: 2
Rejestracja: 24 maja 2016, 16:36
 
Post24 maja 2016, 16:39

Dzięki, przyda się :)

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post27 maja 2016, 19:03

Mieliśmy dobre 3 tygoodnie wiatru :). Zapraszam do obejrzenia filmiku:
phpBB [video]
Ostatnio zmieniony 01 lut 2017, 19:48 przez kiterelax, łącznie zmieniany 2 razy.

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post02 cze 2016, 17:43

Kto rano wstaje ten pusty spot dostaje :). Mój ulubiony spot w Tarifie :) mogło wiać trochę mocniej ale i tak było spoko :D
phpBB [video]
Ostatnio zmieniony 01 lut 2017, 19:52 przez kiterelax, łącznie zmieniany 3 razy.

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post18 cze 2016, 12:10

Kolejny Edit z Tarify :) Studenci zadowoleni ładna pogoda o dziwo nie ma jeszcze tłoków :) może to przez Euro ?
Miłego oglądania :)
phpBB [video]

http://www.kiterelax.com
https://www.facebook.com/kiterelax/
Ostatnio zmieniony 01 lut 2017, 19:50 przez kiterelax, łącznie zmieniany 1 raz.

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post06 paź 2016, 18:55

Sezon letni mamy już za sobą :) W tym roku mieliśmy dużo sesyjek na 5,5m lub 7m :). Na szczęście strefa szkółkowa przy wietrze off-shore jest wyposażona w łódki więc można szkolić i pływać bez żadnych problemów ale trzeba wiedzieć gdzie wyjść :). Teraz czas na spokojniejszą część roku więcej falek i więcej miejsca na spocie Zapraszam do obejrzenia małego editu o Tarifie :)
phpBB [video]

www.kiterelax.com
https://www.facebook.com/kiterelax/
Ostatnio zmieniony 01 lut 2017, 19:51 przez kiterelax, łącznie zmieniany 1 raz.

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post14 sty 2017, 20:25

Huhu hu ha zima zła :) Ale nie w Tarifie :). Zapraszam do was do obejrzenia moich filmików z zimy w Tarife. Jak narazie to jest pół na pół :) surfing 1-2 tygodnie kite 1-2 tygodnie :). Temperatura powietrza 15 stopni w cieniu w słońcu 20. Woda bez zmian 19 stopni.

Pływanie przy poniente 13 piątek :)
phpBB [video]


Surfing na secret spotach:
phpBB [video]


Surfing przed domem balneario :)
phpBB [video]

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post01 lut 2017, 20:11

Hej :) Zima dostarcza nam ciągle dobrych warunków :). Zapraszam do zapoznania się z artykułem na temat surfingu w Tarfie:
http://sieplywa.pl/spoty/spoty/9456-surfing-w-tarifie/
Surfing jest jedną z najlepszych alternatyw w razie braku wiatru w Tarfie ponieważ wymaga siły fizycznej. Rozbudowuje dobrze plecy i ramiona.
Również dzięki surfingowi jesteśmy bardziej oswojeni w pływaniu na falach i głębokiej wodzie :)

Również polecam jeżdzenie na surf-skate w razie braku wiatru i fal. Jest to dobry trening balansu i oczywiscie dodaje +10 do stylówki wszystkim osobom pływającym na surf-kicie i surfujących:

phpBB [video]


Pozdrawiam z Tarify idzie sztorm :O z mega falami !
[img]
sztorm.jpg
[/img]

Naucz się kitesurfing, surfingu i surf-skate z nami
+34637743608
tarifa@kiterelax.com
http://www.kiterelax.com
Zapraszam do naszeo kanału na YouTubie: https://www.youtube.com/channel/UC2jccxAVqEOYDXCycf91Whw

Ps.Kolejny wpis będzie bardziej rodziny ;) na temat okolic do zwiedzania w okolicach Tarify. Stay tuned !
Załączniki
sztorm.jpg
sztorm.jpg (239.3 KiB) Przejrzano 315 razy

kiterelax
Posty: 51
Rejestracja: 27 mar 2015, 21:36
Dostał piwko: 1 raz
Kontaktowanie:
 
Post13 mar 2017, 12:45

Hej tak jak obiecałem okolice Tarify :) czyli państwo naprzeciwko Maroko :D napisałem wam kilka porad jak się wybrać Kamperem/samochodem do Maroko :)
Miłego czytania:
WYJAZD DO MAROKA SAMOCHODEM LUB KAMPEREM

Salam Malejkum! Raz do roku przychodzi taki moment, kiedy trzeba wybrać się wreszcie na zasłużone wakacje. Tym razem po trzech latach przerwy, postanowiłem wraz z moją dziewczyną piąty już raz odwiedzić Maroko. Zimą w Tarifie bywa krucho z kasą, dlatego zaplanowałem wyjazd ekonomiczny :). Z 2 płyt wiórowych zbudowałem łóżko, które zamontowałem w naszym ogromny kamperze Oplu Combo.

phpBB [video]


Po spakowaniu 3 desek surfingowych i ubrań, wyruszyliśmy z Tarify do oddalonego o 25km Algeciras. Wybierając prom z tej miejscowości zaoszczędziliśmy 140€ w porównaniu z promem bezpośrednio z Tarify. Przeprawa promowa Algeciras – Tanger Med w obie strony kosztowała nas 166€ za dwie osoby i samochód. Ceny zmieniają się w zależności od pory roku.

1.jpg
1.jpg (46.74 KiB) Przejrzano 136 razy


Przygoda zaczęła się już w samym Algeciras. Lokalny naciągacz próbował wyprowadzić nas w jakieś podejrzane zaułki byśmy rzekomo kupili u niego bilety, na szczęście w porę namierzyła go policja portowa i pogoniła, a my trafiliśmy do autoryzowanego biura FRS.

Zaopatrzeni w bilety ruszyliśmy na odprawę promową która powinna się odbyć o godzinie 12:00 a dobić do brzegu mieliśmy o 12:30, w rzeczywistości wypłynęliśmy o 13:00 a dopłynęliśmy dopiero o 14:15. Kontrola w Hiszpanii trwała 2 minuty (samochód na hiszpańskich blachach). Uwaga, jeśli podróżujesz nie swoim samochodem musisz mieć zgodę właściciela podpisaną przez notariusza!

Na promie trzeba koniecznie wypełnić białą karteczkę z danymi personalnymi, przy powrocie jest to karteczka żółta. Oba formularze dostajemy przy zakupie biletów, można je również znaleźć na statku. Uwaga, żółtą karteczkę oddajemy na kontroli celnej przed wejściem na statek! Należy również wypełnić specjalny dokument dla samochodu, ale mieliśmy szczęście i zrobiło to dla nas biuro podróży.

Na granicy Marokańskiej wyrywkowo sprawdzane są samochody. Wjeżdżające pojazdy zazwyczaj mają na dachu pakunek wielkości drugiego samochodu więc do kontroli czekaliśmy ponad dwie godziny. Szczęśliwie nasz samochód nie był przeszukiwany i tym razem nie musieliśmy płacić łapówki celnikom, wieźliśmy „tylko” 2 butelki whiskey, 6 butelek wina i 18 piw (alkohol w Maroko jest bardzo drogi, lepiej się dobrze zaopatrzyć!). Po odprawie wymieniliśmy pieniądze po kursie 1€~10,3DHM.

Ruszyliśmy w drogę. Autostrady są na poziomie, biją na łeb drogi w Polsce. Przejechaliśmy autostradą około 650km za 250DHM. Olej napędowy kosztuje 9,4DHM za litr (3 lata temu kosztował 7DHM). W Maroku trzeba jeździć zgodnie z przepisami, w przeciwnym wypadku można się nie wypłacić za radary. Jeżdżę bardzo ostrożnie a i tak dwukrotnie zostałem ukarany przez kontrolę drogową. Pierwszy mandat za jazdę 88km/h przy ograniczeniu 80km/h kosztował nas 100DHM łapówki. Mandant za nie zapięcie pasów nie był już taki niski i zapłaciliśmy 300DHM, dostaliśmy go na piśmie. Przy wjazdach do miast zawsze jest kontrola policyjna, standardowe kary pieniężne to 300, 500 lub 700 DHM.


W drodze na pierwszy surf spot trafiliśmy na bardzo silny sztorm, przez to o godzinie 22:00 musieliśmy zrobić pierwszy przystanek, był to postój autobusowy. Wszystkie parkingi przy autostradach wyglądają tak samo: czyste kibelki, dobre śniadania za około 50DHM, można spokojnie zaparkować i przespać się w samochodzie.

Kolejne noce spaliśmy różnie, a to na dziko za darmo, raz na parkingu miejskim za 30DHM, innym razem na ekskluzywnym kampingu z ciepłym prysznicem 50DHM za noc. Często wybieraliśmy postój na polu u lokalesów za 10DHM za noc i ciepły prysznic płatny 20DHM ekstra.
Zwykle kiedy spaliśmy na dziko, to stały wokół nas również inne samochody choć zdarzało nam się spać totalnie samotnie w danym miejscu. Z perspektywy czasu bardziej polecam kampingi :).

Restauracje w większości przypadków są drogie i zrobione pod turystów, my tam nie jedliśmy :). Na targu trzeba pytać o ceny, przykładowe koszty jedzenia:
- okrągły chleb (który uzależnia) od 1DHM do 1,5 DHM.
- pomarańcze 3-4 DHM za 1kg
- puszka Coca-Coli 6DHM
- tajin (lokalny przysmak) 20-60DHM
- wariacja ryb 1kg na głowę 80DHM
- kanapka od 15 do 25DHM.

Surfing w Maroko jest piękny, woda ma temperaturę około 17°C, pianka 4/3mm była więc najczęściej używana. Im niżej na południe tym cieplej, temperatura powietrza w dzień bywała czasami na krótki rękaw, natomiast w nocy potrafiło się ochłodzić do 10°C. Zaznaczę, że byliśmy w Maroko w lutym.
2.jpg
2.jpg (104.89 KiB) Przejrzano 136 razy

Wraz z odległością od większych miast maleje zatłoczenie, chociaż coraz więcej turystów wybiera się na surfing do Maroko. W wodzie można spotkać głównie Francuzów, ale surfowaliśmy również z Austriakami, Anglikami, Hiszpanami i Portugalczykami. Lokalesi nie są agresywni ale dropują fale jak popadnie więc respect!

W Maroku podczas surfowania trzeba uważać na prądy, skały i pływy oceaniczne powodujące zmianę poziomów wody. Mieliśmy kila razy bliskie spotkanie ze skałami np. przy zmianie ze średniego stanu wody na wysoki, fala wpychała nas na skały. Nie polecam pływania po deszczu, ponieważ woda wtedy jest bardzo zanieczyszczona, podobnie jak na spotach przy ujściach rzek.

3.jpg
3.jpg (120.64 KiB) Przejrzano 136 razy

Fale na naszym wyjeździe mieliśmy codziennie do bólu, chociaż nie było takiego szału jak 3 lata temu :).

Zdecydowanie przyjadę jeszcze do Maroka, mieszkam na stałe w Tarifie więc jest to dla mnie rzut beretem. Maroko jest krajem przyjaznym Europejczykom i czułem się w nim bezpieczny.

Urlop już minął teraz czas przygotować się do nowego sezonu!

Do usłyszenia wkrótce!
Tomek Relski
Kite Relax Tarifa
Bislama

Naucz się kitesurfing, surfingu i surf-skate z nami
+34637743608
tarifa@kiterelax.com
https://www.facebook.com/kiterelax/
http://www.kiterelax.com
Zapraszam do naszeo kanału na YouTubie: https://www.youtube.com/channel/UC2jccx ... XCycf91Whw


Wróć do „Kite Blogi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość