Entezopatia nadkłykcia bocznego kości ramiennej (łokieć tenisisty, golfisty, itd.)

Kitesurfing i wszystko z nim związane.
Awatar użytkownika
Mikolpa
Posty: 3075
Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:58
Deska: SU-2 Prorider 140, Trans 153
Latawiec: Rebel 10,12,14, Addiction 18
Lokalizacja: Wrocław
Postawił piwka: 115 razy
Dostał piwko: 129 razy
 
Post10 lut 2016, 15:16

Brutus pisze:Troche mi głupio to pisać bo to mało wiarygodne , ale zmagam/łem się z łokciem tenisisty przez półtora roku, ból nasilał się po sesji kita - ewidentnie bar trzyma się w niekorzystnej pozycji dla nadgarstków , wg mnie powinno się produkować opcję baru anatomicznego tj. wygiętego, ale nie o to chodzi... otóż jakoś w listopadzie 2015r zaliczyłem kilka godzin pływania w wodzie o temp. kilku stopni, potem jeszcze do końca roku 2 powtórki. Słabo wiało więc sporo siedziałem w wodzie... od tego czasu (jakiś miesiąc) nic nie czuje, żadnego bólu, który nawet wcześniej promieniował przy podnoszeniu szklanki.

Wnioski...czy to jakiś rodzaj krioterapi (byłem w 5mm piance) podczas której właśnie ta część ciała była eksploatowana w sposób potęgujący łokieć tenisisty jednak w zupełnie innych warunkach zewnętrznych niż zwykle ? A może nie ma to nic wspólnego, nie wiem, nie konsultowałem z lekarzem.


"Łokieć tenisisty" to stan zapalny, z którym organizm cały czas walczy. Wszystko co przyspiesza krążenie/ukrwienie przyspiesza też "samo zaleczenie", schładzanie łokcia i uciskanie w miejscu gdzie boli pomaga ale Twoje pływanie w zimnej wodzie w piance raczej nie miało wpływu na wyleczenie.
Mnie bolą jak mam za dużo na latawcu i za długo pływam bez przerwy nawet w lodowatej wodzie.

Co do kształtu baru to coś w tym jest. Firma Blade zrobiła w zeszłym roku lekko wygięte bar, twierdzą że jest wygodniejszy.

Awatar użytkownika
django
Posty: 1
Rejestracja: 21 sty 2016, 14:45
 
Post17 lut 2016, 15:22

Polecam na blogu poczytać dużo o witaminie D i B oraz spirulinie. http://www.spirulina.pl wydaje mi się że obecnie naturalne metody są bardzo dobre a nie jakaś suplementyka. Nie ma to jak domowe sposoby i natura!

Awatar użytkownika
adam z mazur
Posty: 1
Rejestracja: 18 lut 2016, 12:24
 
Post18 lut 2016, 13:37

prawdopoobnie masz zapalenie prostownika promieniowego krótkiego nadgarstka. moim kolegom metoda cyriaxa pomaga albo te czynniki wzrostu https://www.youtube.com/watch?v=nijaqAQ2x1s zadzwon po 21 to w warszawie podpowiem Ci co gdzie to robia dobrze 533 80 61 10

Awatar użytkownika
Maxx
Posty: 333
Rejestracja: 14 sie 2011, 12:12
Deska: Xenon LaLuz
Latawiec: Airush Razor
Lokalizacja: Wrocław/Sopot
Postawił piwka: 30 razy
Dostał piwko: 12 razy
Kontaktowanie:
 
Post01 mar 2016, 19:31

Hej, mały "update"

Jest gorzej.

Panie Jacku, bardzo dziękuję za ćwiczenia, niestety i to mi nie pomogło. Dotychczas pojawiało się to głównie przy wake/kite gdzie bardzo dużo pływałem, w tej chwili (sezon jeszcze się nie zaczął, a przerwę od pływania mam od połowy października) wystarczy, że popiszę chwile długopisem, aby nie móc utrzymać szklanki z wodą :doh:

Mikolpa pisze:..Łokieć tenisisty" to stan zapalny


Zrobiłem bardzo duży research, dzięki lekarzom-ignorantom z którymi miałem "przyjemność" współpracować, postanowiłem, że sam wyedukuję się w temacie. Co ciekawe, najnowsze badania wskazują (gdzieś znalazłem pracę naukową aktualny stan wiedzy na temat patomechanizmu tzw. łokcia tenisisty - link mogę podesłać, jak pogrzebię), że przy tym najczęściej w ogóle nie występuje zapalenie!

Ponieważ widzę niemałe zainteresowanie (fajnie, że nie jestem z tym sam!), zastanówmy się co to w ogóle jest łokieć tenisisty ... (dlaczego lekarze-ignoranci? gdyż patologii łokcia tenisisty i innych przypadłości, dających ból w tym miejscu jest co najmniej z 20, wliczając to problemy z kręgami szyjnymi C5/C6 czy radial tunnel syndrome)

Łokieć tenisisty (naukowo Entezopatia nadkłykcia bocznego kości ramiennej)
Skupmy się na samym słowie entezopatia
Najprościej rzecz ujmując jest to zmiana chorobowa przyczepów ścięgnistych mięśni do kośćca. Zmiana chorobowa, polegająca na odrywaniu się poszczególnych włókien podczas wykonywania wysiłku/pracy. Następnie te urwane ścięgna wraz z cząsteczkami chrząstki wchodzą głębiej w ścięgno i ulegają skostnieniu. (na chłopski rozum - ja tak to rozumiem! - skostniała tkanka znacząco obniża możliwość przepływu krwi, przez co ani nie można jej wyleczyć "rozciąganiem" czy środkami przeciwzapalnymi (nie ma zapalenia!))

Dotychczas odbyłem tak wiele wizyt u fizjoterapeutów i ortopedów, że trudno mi je zliczyć (w dalszym ciągu liczę na to, że fizjoterapia mi pomoże - tym razem chcę zacząć pracę od innej strony - mięśni łopatek, szyi, pracy nad C5/C6 i dopiero przedramię).

Wymigałem się od zastrzyków jakże zalecanych, z kortykosteroidami - jak się później "wyedukowałem", dobrze zrobiłem - przypuszczam jako nie-lekarz, że mogłoby to tylko pogorszyć sytuację.

W obecnej chwili oprócz fizjoterapii mam trzy koncepcje:
- Akupunktura
- Zabieg metodą FAST (btw. czy ktoś z Was wie, czy taki zabieg można wykonać profesjonalnie w PL???) link poniżej. Wygląda mało inwazyjnie i bardzo skutecznie, rozumiejąc już trochę bardziej co to takiego jest ten "łokieć tenisisty"
Uwaga! Przedstawiany jest zabieg, igły i tak dalej - żeby ktoś mi tu nie zemdlał :lol: https://www.youtube.com/watch?v=hjqBRr5Skz8
- Stosowanie gripów (nie taśm), które stosują ciężarowcy podczas podnoszenia ciężarów - głównie martwy ciąg, do pływania w celu odciążenia całkowicie mięśni przedramion


Btw.

Mam 21 lat

Sport to zdrowie :thumbsup:

Awatar użytkownika
Mikolpa
Posty: 3075
Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:58
Deska: SU-2 Prorider 140, Trans 153
Latawiec: Rebel 10,12,14, Addiction 18
Lokalizacja: Wrocław
Postawił piwka: 115 razy
Dostał piwko: 129 razy
 
Post01 mar 2016, 21:21

Brawo za wnikliwe zdefiniowanie problemu. Mi wszyscy wpajali że to stan zapalny i tak trzeba z tym walczyć. Nikt nie mówił że to skostnienie tkanki :shock:

Awatar użytkownika
Maxx
Posty: 333
Rejestracja: 14 sie 2011, 12:12
Deska: Xenon LaLuz
Latawiec: Airush Razor
Lokalizacja: Wrocław/Sopot
Postawił piwka: 30 razy
Dostał piwko: 12 razy
Kontaktowanie:
 
Post01 mar 2016, 21:48

Mikolpa pisze:Brawo za wnikliwe zdefiniowanie problemu. Mi wszyscy wpajali że to stan zapalny i tak trzeba z tym walczyć. Nikt nie mówił że to skostnienie tkanki :shock:


Jak mówiłem, przyczyn może być wiele, dlatego bez właściwej weryfikacji - USG i MRI (kolejny problem - mało który ortopeda robi usg łokcia.. :doh: ) nie można profesjonalnie zdiagnozować, czy to jeszcze nadwyrężenie, czy już skostnienie tkanki, niedokrwienie z przekrwieniem (kiedy nie ma tak efektywnej wymiany krwi) czy inne, równie "słabe" bądź "słabsze" przyczyny.

Awatar użytkownika
Maxx
Posty: 333
Rejestracja: 14 sie 2011, 12:12
Deska: Xenon LaLuz
Latawiec: Airush Razor
Lokalizacja: Wrocław/Sopot
Postawił piwka: 30 razy
Dostał piwko: 12 razy
Kontaktowanie:
 
Post06 mar 2016, 19:48

Dla zainteresowanych update:

Postanowiłem podjąć się możliwie nieinwazyjnego zabiegu.

W najbliższym tygodniu jadę do Warszawy, gdzie mają rezonans 3T - takich maszyn jest kilka w Polsce, z tego co wiem nie ma ani we Wrocławiu, ani w 3mieście - rezonans na tym sprzęcie daje bardzo wysokiej rozdzielczości badanie, co pozwala dokładnie zajrzeć we wszystkie struktury ręki.

Następnie podejmę się zabiegu ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym z odwirowanej krwi - koszt takiego zabiegu to ok. 1000 zł, ale mam nadzieje, że to coś da (podobno cholernie boli, 4cm^3 gęstego płynu w ścięgno!)

Po zabiegu chowam rękę na 3 tygodnie w temblak, a potem rehabilitacja i stopniowe wzmacnianie.

Jeżeli jest ktoś zainteresowany, będę dawał update.

Najnowsze badanie usg wykazało "opuchliznę" przyczepów ścięgien na nadkłykciu w obu rękach, oraz zwapnienia średnio 1,2mm.

pzdr

Awatar użytkownika
Mikolpa
Posty: 3075
Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:58
Deska: SU-2 Prorider 140, Trans 153
Latawiec: Rebel 10,12,14, Addiction 18
Lokalizacja: Wrocław
Postawił piwka: 115 razy
Dostał piwko: 129 razy
 
Post06 mar 2016, 21:27

Maxx pisze:Dla zainteresowanych update:

Postanowiłem podjąć się możliwie nieinwazyjnego zabiegu.

W najbliższym tygodniu jadę do Warszawy, gdzie mają rezonans 3T - takich maszyn jest kilka w Polsce, z tego co wiem nie ma ani we Wrocławiu, ani w 3mieście - rezonans na tym sprzęcie daje bardzo wysokiej rozdzielczości badanie, co pozwala dokładnie zajrzeć we wszystkie struktury ręki.

Następnie podejmę się zabiegu ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym z odwirowanej krwi - koszt takiego zabiegu to ok. 1000 zł, ale mam nadzieje, że to coś da (podobno cholernie boli, 4cm^3 gęstego płynu w ścięgno!)

Po zabiegu chowam rękę na 3 tygodnie w temblak, a potem rehabilitacja i stopniowe wzmacnianie.

Jeżeli jest ktoś zainteresowany, będę dawał update.

Najnowsze badanie usg wykazało "opuchliznę" przyczepów ścięgien na nadkłykciu w obu rękach, oraz zwapnienia średnio 1,2mm.

pzdr

:(
trzymam kciuki żeby to Ci pomogło.

Brutus
Posty: 438
Rejestracja: 24 sie 2012, 10:22
Deska: Nobile, SU2
Latawiec: RRD, NKB, Nobile
Lokalizacja: KatowicePoznań
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 20 razy
Kontaktowanie:
 
Post09 mar 2016, 11:38

Przez ostatnie 3 tygodnie pływałem w tropikalnych warunkach czasem po 100 km dziennie. Ból łokcia nie powrócił , także dalej twierdzę że po kilku kilkugodzinnych, moczonych, zimowych sesjach w wodzie kilku stopniowej trwający kilka lat, ból łokcia zniknął.

Życzę powodzenia, zapewne jesteś już lepiej douczony w tym temacie niż 95% lekarzy i to akurat martwi :(

Awatar użytkownika
Mikolpa
Posty: 3075
Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:58
Deska: SU-2 Prorider 140, Trans 153
Latawiec: Rebel 10,12,14, Addiction 18
Lokalizacja: Wrocław
Postawił piwka: 115 razy
Dostał piwko: 129 razy
 
Post09 mar 2016, 18:07

Brutus pisze:Przez ostatnie 3 tygodnie pływałem w tropikalnych warunkach czasem po 100 km dziennie. Ból łokcia nie powrócił , także dalej twierdzę że po kilku kilkugodzinnych, moczonych, zimowych sesjach w wodzie kilku stopniowej trwający kilka lat, ból łokcia zniknął.

Życzę powodzenia, zapewne jesteś już lepiej douczony w tym temacie niż 95% lekarzy i to akurat martwi :(

100km dziennie :shock: szacun.
Jestem ciekaw czy ta zimna woda Tobie faktycznie pomogła, kto wie. Ja niby mam to zaleczone. Niby bo jak przegnę z ilością h na wodzie to "łokcie" bolą. Zwłaszcza jak jestem przepałowany i mam sporo na barze :?
Ale bul jest do zniesienia i mija nie to co dwa lata temu gdzie ciężko było z prowadzeniem auta.

Awatar użytkownika
mattworm
Posty: 192
Rejestracja: 12 gru 2008, 00:28
Deska: NAISH THORN,wainman blunt
Latawiec: OZONE,BEST
Lokalizacja: Przemyśl
Dostał piwko: 6 razy
 
Post09 mar 2016, 22:58

Hej jako ze jestem fizjoterapeuta polecam Taping ale plastrami firmy RockTape. kolega sprowadzil je na rynek Polski, ja osobiscie kleje nimi tez i mam 100% efektów. łokieć tenisisty żaden problem. są różne techniki klejenia, możesz kleic jak nie pływasz zachowawczo w celu rozluznienia powięzi i dostarczenia wiekszej ilości tlenu do komórek co przyspieszy regenerację. Przed pływaniem oklejasz żeby ustabilizować i zabezpieczyć staw. Ogólnie jest to NOWA ERA taśm kinesiotapingu i nie zebym jakąś reklame i marketing tu rozgłaszał. Poczytaj na ROCKTAPE.COM.PL ja osobiście też miałem łokieć tenisisty właśnie nabawiłem się na kajcie i bolał mnie 1,5 roku. teraz przed wyjsciem na wode lub gdy mnie zaczyna bolec zakladam tejpa i po sprawie. trzyma sie do 7 dni i w porównaniu od reszty plastrów działa 24h/dobe 7 dni jednakowo nie tracąc swoich właściwości.

yasiu7
Posty: 72
Rejestracja: 25 sty 2009, 19:09
Lokalizacja: Wroclaw
Kontaktowanie:
 
Post15 mar 2016, 19:39

Co ma wniesc do leczenia ten super rezonans 3T? Znasz rozpoznanie, znasz lokalizacje, znasz metody leczenia:) IDziesz typowa sciezka pacjentow leczonych przez dr Google.....
Gdyby to byl moj lokiec to 1. orteza odciazajaca przyczep prostownikow na nadklykciu bocznym k. ramiennej, nlpz, ewentualnie jakies zabiegi reha- na czas leczenia zaniechanie aktywnosci sportowej
2. w razie niepowodzenia iniekcje sterydowe w okolice przyczepu, ale max 2 razy
3. w razie kolejnego niepowodzenia podanie PRP plus unieruchomienie na 2-3 tyg
4. final stage to zabieg operacyjny
Do tego w okresie remisji wazne aby rozciagac ta grupę mięsni. Lokiec tenisisty niestety jest choroba przewlekla i nawracajaca, dobrze zebys mial tez tego swiadomosc. Jesli sie nie ograniczy czynnika ktory wywoluje ta przypadlosc to szanse na powodzenie sa umiarkowane.
Obrazowo to ujmujac: jesli bys walil kogos regularnie mlotkiem w glowe, to nie powinno dziwic ze bedzie za kazdym razem siniak w miejscu uderzenia:)
pozrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia!

Awatar użytkownika
Maxx
Posty: 333
Rejestracja: 14 sie 2011, 12:12
Deska: Xenon LaLuz
Latawiec: Airush Razor
Lokalizacja: Wrocław/Sopot
Postawił piwka: 30 razy
Dostał piwko: 12 razy
Kontaktowanie:
 
Post15 mar 2016, 23:38

Jasiu, już odpowiadam ;)
yasiu7 pisze:Co ma wniesc do leczenia ten super rezonans 3T?

Jak napisałem wcześniej, przyczyn "łokcia tenisisty" może być co najmniej ze 20, bazując na badaniach naukowych w tym kierunku prowadzonych - rezonans 3T daje o niebo lepszy obraz i jedyny wystarczająco dokładny, aby wykluczyć takie przypadki jak chociażby ucisk nerwu (tzw. radial tunnel syndrome), czy też wykazać w którym dokładnie miejscu należy przeprowadzić iniekcję PRP

Gdyby to byl moj lokiec to 1. orteza odciazajaca przyczep prostownikow na nadklykciu bocznym k. ramiennej, nlpz, ewentualnie jakies zabiegi reha- na czas leczenia zaniechanie aktywnosci sportowej

Unieruchomienie samo niestety pomaga zazwyczaj przy stosunkowo świeżych problemach z "ŁT", niestety w stanie chronicznym nie pomaga, bez dodatkowej pomocy
Co do reha - 6?7? specjalistów, 50+ zabiegów, terapie falami uderzeniowymi i inne - nie pomogło dotychczas, a tyle co K*** nawrzucałem podczas zabiegów - nasłuchali się :lol:

2. w razie niepowodzenia iniekcje sterydowe w okolice przyczepu, ale max 2 razy

Iniekcje sterydowe pomagają na chwile, ale ich skutki w późniejszym okresie (sterydy przecież nie odbudowują tkanki) - przy ŁT nie występuje najczęściej ! (o dziwo) zapalenie, a ryzyko krystalizacji w ścięgnie stanowczo mnie odrzuca przed tym

3. w razie kolejnego niepowodzenia podanie PRP plus unieruchomienie na 2-3 tyg

Tutaj się zgodzę w 100% - zabieg mam 9 kwietnia, dam znać pod koniec maja jak rezultaty!!! :D

4. final stage to zabieg operacyjny

Nie działa! Rozmawiałem z trzema lekarzami - specjalistami, ortopedami-chirurgami, którzy specjalizują się w górnych kończynach - wszyscy przestali operować tę przypadłość w 2007-2008 roku, ze względu na bardzo niską skuteczność, ogromną wręcz ingerencję w ten staw (zabieg polega na otwarciu, a następnie spaleniu receptorów ścięgna tak, aby nie przekazywały bodźców bólowych - aby spalić je wszystkie, musiałbyś dogrzebać się do samej kości, m a s a k r a).


Motywację mam mega, ręce porozciągane, mam nadzieję i przeczucie, że PRP mi pomoże!!

Pzdr :)

yasiu7
Posty: 72
Rejestracja: 25 sty 2009, 19:09
Lokalizacja: Wroclaw
Kontaktowanie:
 
Post16 mar 2016, 21:27

Ok, widzę ze masz juz swój pomysł na leczenie , także w ramach krótkiej odpowiedzi tylko pare uwag:
- jeśli robić injekcje prp to pod kontrola usg jeśli chce sie dobrze trafić , nikt po obejrzeniu twojego Mri patrząc w komputer nie trafi w to miejsce, chyba ze ma nawigacje 3d- maja to np neurochirurdzy do operacji guzów mózgu
- sterydu nie wolno podawać w ścięgno ponieważ może to doprowadzić do jego zerwania. Poza tym ścięgna jest mega zbita struktura i naprawdę cieżko fizycznie coś tam wstrzyknąć.
- operacja lokcia tenisisty nie polega na otwarciu stawu gdyż twój problem jest zlokalizowany dokładnie pozastawowo. Z tego co wiem to w USA nadal sie operuje.
W przewleklYm lt. Powstają przecież zwapnienia, przerosty tkanki łacznej itp i trzeba te okolice z tego syfu oczyścić , ponadto nawierca sie lub nakłuwa okolice kłykcia co stymuluje wytworzenie krwiaka i naturalne gojenie w tej okolicy - efek podobny do prp tylko na większa skale.

Pozdrawiam i raportuj co i jak ,
Ponieważ jestem tym zawodowo zaciekawiony:) swoich usług nie polecam bo jak twierdzisz polscy lekarze to dno, 95% nie czyta książek itp ;)

yasiu7
Posty: 72
Rejestracja: 25 sty 2009, 19:09
Lokalizacja: Wroclaw
Kontaktowanie:
 
Post16 mar 2016, 21:33

A i jeszcze jedno : przy ucisku nerwu promieniowego w okolicy łokcia miałbyś objawy ucisku na obwodzie np zaburzenia czucie, mrowienia itp palców I-III po stronie grzbietowej ręki . Do kontroli unerwienia i wykluczenia ucisku służy tanie i skuteczne badanie EMG . :)


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości