kite jaki rozmiar

Forum dla początkujących
Awatar użytkownika
Mikolpa
Posty: 3035
Rejestracja: 05 kwie 2013, 15:58
Deska: SU-2 Prorider 140, Trans 153
Latawiec: Rebel 10,12,14, Addiction 18
Lokalizacja: Wrocław
Postawił piwka: 112 razy
Dostał piwko: 126 razy
 
Post12 mar 2018, 22:46

zojsan pisze:
Mikolpa pisze:A jak oba znoszą szkwały? Który lepszy w nierównym wietrze?


góra... i tu jest najważniejsza rzecz bo na BOW przy kopach do 25 knotów to już jest gubooo a na FX jest dalej świetna zabawa
OpenC przy szkwałach zachowuje sie normalnie (nie deformuje profilu) co do BOW to już nie koniecznie
latawiec dostaje w dupe przy wadze ciężkiej...
choć nowe konstrukcje mają już sztywniejsze tuby i pewnie tego problemu nie ma

Może dlatego że był to 2008 :wink:
Np. Rebele 2012-14 to toporne konstrukcje. 5 tub poprzecznych, dodatkowe listwy na poszyciu dla usztywnienie i 5 linek. To wszystko sprawia że na szkwałach nie traci kształtu i znosi większe kopy niż open-c north dice. W tabelach zakres też ma większy niż dice.

Awatar użytkownika
Turbo_Sen
Posty: 320
Rejestracja: 06 wrz 2017, 18:11
Deska: NHP
Latawiec: 10/14
Lokalizacja: Gdansk
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 12 razy
 
Post12 mar 2018, 22:48

Bolek,

Zgadzam się że tabelki producentów to czasem pobożne życzenie ale projektują te latawce po cos by sie różniły czymś od siebie. Nigdy nie pływałem na FX wiec masz duzo więcej doświadczenia w porównaniu ich, ale jeśli jakiś latawiec ma większy zakres to będzie sobie chyba lepiej radził ze zmianami wiatru bo pokryje większy zakres?
Kilka recenzji czytałem i oglądałem na YT porównujące te same roczniki SB i FX i wnioski były zawsze takie same jak w filmiku który dałem.

Awatar użytkownika
Tadzik1977
Posty: 10
Rejestracja: 14 lut 2017, 11:13
Deska: Naish SOL
Latawiec: TOXIC 12, VECTOR 9
Lokalizacja: Śląsk
 
Post13 mar 2018, 08:53

Im cięższy "zawodnik" tym lepiej znosi przeżaglowanie - nie raz pada taka teza.
Ja się tak zastanawiam, bo to będzie mój pierwszy sezon na kajcie.
W zeszłym roku mój kumpel który wrócił do kajta po 10 latach przerwy zaliczył poważny wypadek.
Skończyło się ze płytką tytanową w skroni. Widziałem to jak latawiec nim orał po piasku.
Miał 9tke przy wadze 90kg. To się stało rano. A chłopaki w mojej wadze latali na 12tkach.
Później był jeszcze ten wypadek na Mietkowie i od razu pomyślałem, że to przez te kopy które chodzą na śródlądziu ........

Awatar użytkownika
Tadzik1977
Posty: 10
Rejestracja: 14 lut 2017, 11:13
Deska: Naish SOL
Latawiec: TOXIC 12, VECTOR 9
Lokalizacja: Śląsk
 
Post26 mar 2018, 14:07

Odgrzewam temat, bo mam wrażenie że po ostatnim poście temat się urwał.
Przepraszam bo być może poruszyłem bolesny temat i dla niektórych wciąż żywe emocje, ale nie tego chciałem i nie o to mi chodziło.

Jak już pisałem to będzie mój pierwszy sezon. Mam za sobą IKO1. Niebawem pojadę na zatokę i skończę kurs.
Póki co nie zamierzam pływać na śródlądziu. Tu zostawiam sobie windsurfing, bo to też moja wielka zajawka.
Naoglądałem się setki filmów na YT - nawet o tym jak zachować kiedy linka zaplącze się o bar.
Z racji doświadczenia na WS oraz tego że żywo interesuje się kajtem, spotykam i gadam na spotach z chłopakami - mam pojęcie o tym co to wiatr .....
Stąd mój temat o rozmiarze kajta a szkwałach.

Zdążyłem kupić latawce 12 i 9 tkę (Ważę 72 kg) Z takim nastawieniem, że 12tka na warunki marginalne (10 - 16 kts), a 9tka na 13 do 21 kts.
Mam jeszcze w planie zakup 6 tki na warun 20 - 35 kts.
Użycie zrywki to ćwiczyłem mnóstwo razy i na pewno nie zawaham się jej użyć, ale wciąż się boję, że coś jednak mnie zaskoczy.
Robiąc ćwiczenia z 7 mką (podczas IKO1) na lotnisku zauważyłem już pewne powtarzające się niebezpieczne sytuacje.
Otóż siadający momentami wiatr powoduje przepadanie kajta, spada on wtedy z krawędzi okna wiatrowego do power zona i wtedy zazwyczaj przychodzi wiatr.
Podczas mojej nauki nie miałem niebezpiecznej sytuacji, bo kajt dostając mocy wędrował ładnie do zenitu lab na inną krawędź okna ale czułem ten wyraźny wzrost mocy.
i tu się pojawia moje pytanie. Czy wyczuję (nie przegapie) ten moment, że trzeba się zerwać?
Oglądając filmy z wypadkami (a także w tym jednym widzianym na własne oczy) we większości sytuacji widzę błędy (o dziwo często z łapaniem za bar, ale najczęściej to po prosu nie użycie zrywki !)
Ale co jeszcze może mnie czekać?
Może ktoś mi podpowie czego się mogę spodziewać po Gaastra Toxic 12 i Cabrinha Vector 9?

Awatar użytkownika
Turbo_Sen
Posty: 320
Rejestracja: 06 wrz 2017, 18:11
Deska: NHP
Latawiec: 10/14
Lokalizacja: Gdansk
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 12 razy
 
Post26 mar 2018, 15:03

Przy wadze 72kg chyba lepsze latawce będą 7/9/12. Patrz na procentowa różnice w powierzchni latawca a nie na same metry. Między 6 a 9 aż 33% a między 9 i 12 masz 25%.
Co do pływania przy 25-30kts to wiele osób Ci powie by w pierwszym roku nie plywac w takim wietrze. U nas nad zatoka to w ogóle rzadko zdążą się taki warun.
Z tym przepadaniem 7m to trochę dziwne bo powinno mocno wiać by w ogóle ten latawiec uruchamiać. Moze bar był niewytrimowany?

Awatar użytkownika
Grzegorz KiteLife
Posty: 563
Rejestracja: 02 mar 2013, 22:10
Lokalizacja: JastarniaToruńUK
Postawił piwka: 33 razy
Dostał piwko: 26 razy
 
Post27 mar 2018, 05:07

Tadzik1977 pisze:Otóż siadający momentami wiatr powoduje przepadanie kajta, spada on wtedy z krawędzi okna wiatrowego do power zona i wtedy zazwyczaj przychodzi wiatr.
Podczas mojej nauki nie miałem niebezpiecznej sytuacji, bo kajt dostając mocy wędrował ładnie do zenitu lab na inną krawędź okna ale czułem ten wyraźny wzrost mocy.
i tu się pojawia moje pytanie. Czy wyczuję (nie przegapie) ten moment, że trzeba się zerwać?


Na zatoce raczej wiatr nie buja tak by ciągle latawka przepadala. Szybciej zatrzymasz sie z braku mocy a jak juz tak się stanie to musisz przypilnowac napięcia linek by zdążyć dotrzeć do brzegu i bezpiecznie wylądować. Podpowiem ci ze na wietrze granicznym body drag pod wiatr jest bardziej efektywny niż wahlowanie latawką i walka o wysokość. Zrywać można sie gdy latawka właśnie przepada a nie ma możliwości napięcia linek by odzyskać kontrolę nad nim wiedząc ze przed wpadnieciem do wody zlapie na nowo wiatr co moze skutkować zerwaniem linki lub poszycia. Podsumowując jak bedziesz kontynuować nauke pod okiem doświadczonego i ogarnietego instruktora to nie bedziesz musiał sie zrywać. :thumb:

Awatar użytkownika
Tadzik1977
Posty: 10
Rejestracja: 14 lut 2017, 11:13
Deska: Naish SOL
Latawiec: TOXIC 12, VECTOR 9
Lokalizacja: Śląsk
 
Post27 mar 2018, 08:57

No właśnie mój instruktor mówił, że bar ma do trymowania (nawet lekko "uciekał" w jedną stronę) ale chcieliśmy wykorzystać czas bo były warunki do nauki.

A co do warunków na zatoce, to faktycznie widać, że tam bar odpuszczony a latawka w zenicie ładnie stoi. A u nas na jeziorkach to walka o przetrwanie :D

Ale mam jeszcze jedno pytanie.
Rozumiem, że jak kajt pracuje w oknie wiatrowym, to działa jak należy (jak skrzydło samolotu) - wtedy mamy kontrolę i bar działa.
A im mocniej do power zony to zaczyna działać jak ściana - stąd wielka moc, brak kontroli i możemy zaliczyć "batmana"

Ale jak to jest z tą siłą w szkwałach. Załóżmy, że mam dobrze dobrany rozmiar, napięte linki, nie robię loopa i ogólnie wszystko jest OK.
I nagle przychodzi taki mocny szkwał. Jaka jest szansa że poderwie mnie do góry? Że nie będę w stanie położyć latawca na krawędzi okna wiatrowego bo po prostu mnie uniesie ?

matsor
Posty: 203
Rejestracja: 08 wrz 2016, 15:16
Deska: SU2
Latawiec: Core
Lokalizacja: Gdańsk
Postawił piwka: 26 razy
Dostał piwko: 11 razy
 
Post27 mar 2018, 09:31

Żeby Cię całkiem uniosło to chyba musiałoby bardzo mocno szkwalić podczas pływania na przepałowaniu, nie spotkałem się z czymś takim.

Z mojego doświadczenia jak mocno szkwali to po prostu trzeba odpuszczać z krawędzi, żeby nie zaliczyć gleby do przodu po szarpnięciu. Ja wtedy tracę trochę wysokości i tyle.

andrzejwodejszo
Posty: 3112
Rejestracja: 11 sie 2008, 08:29
Deska: SU-2, MOSES
Latawiec: komórkowe Ozony / SU-2 / Moses
Lokalizacja: Olsztyn
Postawił piwka: 77 razy
Dostał piwko: 45 razy
Kontaktowanie:
 
Post27 mar 2018, 13:39

nikt nie wypożyczy Ci latawca jeśli pytasz jakiego rozmiaru latawca potrzebujesz.

Awatar użytkownika
Tadzik1977
Posty: 10
Rejestracja: 14 lut 2017, 11:13
Deska: Naish SOL
Latawiec: TOXIC 12, VECTOR 9
Lokalizacja: Śląsk
 
Post27 mar 2018, 15:36

matsor pisze:Żeby Cię całkiem uniosło to chyba musiałoby bardzo mocno szkwalić podczas pływania na przepałowaniu, nie spotkałem się z czymś takim.

Z mojego doświadczenia jak mocno szkwali to po prostu trzeba odpuszczać z krawędzi, żeby nie zaliczyć gleby do przodu po szarpnięciu. Ja wtedy tracę trochę wysokości i tyle.


Hehe, to się chyba za dużo filmów na YT naoglądałem. Z filmów jest niezła nauka ale rzadko są takie informacje jak waga "akrobaty", rozmiar latawca i prędkość wiatru.
Cóż już nie męczę tematu tylko czekam na maj i na zatokę zmykam. Mam nadzieję, że nie zaliczę przykrych wpadek .....

matsor
Posty: 203
Rejestracja: 08 wrz 2016, 15:16
Deska: SU2
Latawiec: Core
Lokalizacja: Gdańsk
Postawił piwka: 26 razy
Dostał piwko: 11 razy
 
Post27 mar 2018, 15:49

Pływaj tam, gdzie są inni ludzie i nie bój się pytać ludzi na spocie a wszystko będzie ok :thumb:

heja banana
Posty: 191
Rejestracja: 03 lis 2009, 17:28
Deska: Nobile T5
Latawiec: Best Kahoona
Lokalizacja: Poznań
Postawił piwka: 5 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post29 mar 2018, 23:26

ja się jeszcze jednej rzeczy nauczyłem tzn. nie łazić z odpalonym latawcem na brzegu:) brzeg jest po to żeby startować i lądować latawiec, a nie po to żeby prowadzić dyskusje z koleżkami z latawcem w górze :D

aaa i odkąd dziewczyna mi źle podpięła latawiec bo źle zrozumiała polecenie "na ostatnie supełki" robię to zawsze sam i sprawdzam 2 razy czy wszystko jest dobrze podpięte :D


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości