Jaka długość deski?

Forum dla początkujących
kitewide
Posty: 16
Rejestracja: 10 sty 2019, 13:25
Postawił piwka: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 13:52

Moja waga to około +90kg, jakiej deski powinienem dla siebie szukać, bo już kompletnie zgłupiałem. Dodam, że raczej nie będę pływał w bardzo słabym wietrze, bardziej wszystko od 15kts w górę. Jestem na nowym spocie i z racji, że mnie tu nie znali, a ja też miałem tylko kurs skończony ponad rok temu, to wziąłem tu kilka godzin żeby sobie przypomnieć. Pod koniec 3 godziny już jako tako wychodziło ostrzenie, więc generalnie miałem brać sprzęt i sam sobie radzić, ale potem w jednym dniu nagle jakby.... zero nic nie wychodziło!

Zacząłem czytać i zastanwiam się czy możliwe, że deska na któej pływałem miała aż tak wielki wpływ, że jednego dnia ładnie ostrzyłem, a drugiego dnia po prostu nie potrafiłem wygenerować mocy na latawcu, wisiałęm na barze, bo czułem, że się zapadam do wpody, Dodam, ze warunki wiatrowe według wszystkich były dobre na mnie, miałem latawiec 11 i wiało podobno 15-22kts. W tym czasie windy pokazywało, że powinienem mieć 13 i w moim odczuciu z takim latawcem bym sobie popływał.

Jakiej deski powinienm dla siebie w takim razie szukać?

Co do latawca, myślalem o 12, chyba najbardziej uniwersalny?

Awatar użytkownika
Grzegorz KiteLife
Posty: 568
Rejestracja: 02 mar 2013, 22:10
Lokalizacja: JastarniaToruńUK
Postawił piwka: 33 razy
Dostał piwko: 26 razy
 
Post10 sty 2019, 18:38

Dopisz na jakiej to desce tak dobrze szło ci ostrzenie a na jakiej przestało wychodzić.

kitewide
Posty: 16
Rejestracja: 10 sty 2019, 13:25
Postawił piwka: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 19:14

Widzisz nie wiem tego właśnie, nie zwracałem do tej pory na to uwagi, bo wydawało mi się, że deska nie ma takiego znaczenia, ale im więcej czytam tym widzę że to mogło być przyczyną bardzo słabego dnia. Biorę co mi dają po prostu, teraz chyba będę się temu bardziej przyglądał.

Problem w tym, że chciałbym już kupić deskę pod siebie,żeby nie wypożyczać za każdym razem i nie wiem co wybrać, jaka długość będzie odpowiednia. Jest fajna deska prawie nowa crazyfly Raptor LTD model 2017, ale ma tylko 136x41 za około 1600, więc chyba zdecydowanie za krótka. Mam jeszcze jedną, połowę tańszą używaną 140x43 nie wiem niestety jaki model, ale sprzedaje szkółka, więc pewnie słabo, jutro ide oglądać, albo raptor ltd 140x43 model 2016 za 1200 ,ale już na zdjęciach mocno wymeczona

Ogólnie jestem w takim miejscu, że nie mam specjalnie wyboru. Była 147x43, ale się trochę zawachałem i sprzedała się w tym samym dniu. Czytałem, że zle się pływa na takich drzwiach gdy są fale, a tutaj są i to całkiem duże.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2019, 19:29 przez kitewide, łącznie zmieniany 1 raz.

heja banana
Posty: 203
Rejestracja: 03 lis 2009, 17:28
Deska: Nobile T5
Latawiec: Best Kahoona
Lokalizacja: Poznań
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 19:26

Jeśli nie było dużej różnicy między tymi deskami to ja bym nie zwalał winy na deskę:) zwłaszcza w wietrze 15-22 kts:) moźe być tak że po prostu drugiego dnia słabiej wiało i tyle. Między 15, a 22 kts jest spora różnica:)

Pytanie też gdzie pływasz. Po ostatnich jeziornych pływaniach sam doświadczyłem jak ważny jest równy wiatr. I tu zgodzę się z fanami dużych desek. Na jeziorze pomogą uratować sesję:)

generalnie ważę tyle samo i myślę, że deska ok. 140 cm będzie dla Ciebie bardzo ok.
Ostatnio zmieniony 10 sty 2019, 19:35 przez heja banana, łącznie zmieniany 2 razy.

kitewide
Posty: 16
Rejestracja: 10 sty 2019, 13:25
Postawił piwka: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 19:31

Dzięki za radę, czyli mierzyć w 140? Nie chcę tu wyrzucać za dużo pieniędzy na deskę, bo i tak jej do Polski nie zabiorę, więc trochę mnie uspokoiłeś z tymi 140cm, niestety wszystkie tylko trochę większe nawet używane trafiają się rzadko i są drogie jak diabli. Aktualnie jestem daleko WIetnam, wcześniej Egipt i raczej zawsze będę szukać takich wietrznych miejsc.

Z ciekawości czy 12m Evo czy jakakolwiek inna będzie dobra na wiatry takie od 15-25? Tak tu najczęściej wieje, ale też nie chcę kupować niewiadomo ile kiteów,
Ostatnio zmieniony 10 sty 2019, 19:38 przez kitewide, łącznie zmieniany 1 raz.

heja banana
Posty: 203
Rejestracja: 03 lis 2009, 17:28
Deska: Nobile T5
Latawiec: Best Kahoona
Lokalizacja: Poznań
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 19:37

w hydrosferze i kite24 masz nową nobile T5 140 cm za 1790 pln:) oczywiście polecam to na czym sam pływam :D

mieszkasz tam czy tylko wypad na kita? jak masz zamiar dużo podróżować ze sprzętem to przemyśl splita:)

nie wiem jak Evo ale ja jak wieje ok 20 kts pływam na 9,5 kahoonie więc myślę że na Evo 12 nie będziesz mieć za mało:)

kitewide
Posty: 16
Rejestracja: 10 sty 2019, 13:25
Postawił piwka: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 19:39

Nie, nie mieszkam, ale chętnie bym to zrobił. Jestem w podróży i zatrzymałem się na miesiąc, może dwa żeby nauczyć się w końcu kitesurfingu do porządku. Miejscówka dość wymagająca Mui Ne, ale naprawdę fajna.

9,5 a 12 to jednak spora różncia, a gdzie tam 25kts? Czyli wychodzi na to, że jednak może ze mną było coś nie tak, ze nie potrafiłem na tej 11 się ogarnąć.

heja banana
Posty: 203
Rejestracja: 03 lis 2009, 17:28
Deska: Nobile T5
Latawiec: Best Kahoona
Lokalizacja: Poznań
Postawił piwka: 6 razy
Dostał piwko: 2 razy
 
Post10 sty 2019, 19:50

Na 11m przy 25 kts deska musiałaby być naprawdę bardzo krótka albo jakiś nieostrzący model:) ja stawiałbym na technikę albo zdecydowanie słabszy wiatr niż 25 kts.


jak masz możliwość to potestuj sprzęt i sam sobie wyrób opinię.

dla 90 kg klasyczny zestaw to deska ok. 140-142 cm i przy 2 latawcach zestaw 9-13m lub 10-14m. Oczywiście dochodzą jeszcze indywidualne preferencje:)

kitewide
Posty: 16
Rejestracja: 10 sty 2019, 13:25
Postawił piwka: 2 razy
 
Post11 sty 2019, 11:58

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, wziąłem sobie dzisiaj większy kite, akurat za duży chociaż nie czułem tego specjalnie, mógłby być myślę spokniej 12 albo 13, a dostałem 14 zdepowerowana i od razu wróciłem do tego było. Dodatkowo wziąłem instruktora które wagowo jest w moich okolicach... Deska byla standardowa 142 czy 140.

Uznałem z instruktorem że nie ma sie co męczyć i po prostu dopóki nie wyrobie techniki będę pływał trochę przezaglowany. Niestety duża część lekkich instruktorów chyba niel czuje że te kg naprawdę robią różnicę.

Sam się prsyznal że pływał 2 lata mocno przezaglowany, więc przynajmniej jeden co mnie rozumie!

Awatar użytkownika
MrPetri
Posty: 3
Rejestracja: 17 lut 2018, 22:52
Deska: SU2
Latawiec: Ozone Enduro
 
Post12 sty 2019, 19:26

Trzy lata temu miałem podobny problem, teraz już wiem że to zależy od techniki i wiatru. Ważę 95 kg, deska 140x45 i zestaw latawców 10m i 14m. Pływam od 12 knotow do około 30 knotow. W tym roku tz zeszłym 2018 ;) więcej sesji zaliczyłem na 10m i nie dla tego że mocniej wiało, po prostu liczą się wypływane godziny. Przy słabszym wietrze trochę trzeba powachlowac aby wejść w ślizg, a pózniej to już wyczucie na ile możesz wyostrzec.

Awatar użytkownika
Grzegorz KiteLife
Posty: 568
Rejestracja: 02 mar 2013, 22:10
Lokalizacja: JastarniaToruńUK
Postawił piwka: 33 razy
Dostał piwko: 26 razy
 
Post13 sty 2019, 11:36

kitewide pisze:Uznałem z instruktorem że nie ma sie co męczyć i po prostu dopóki nie wyrobie techniki będę pływał trochę przezaglowany.


Tylko, że technikę najlepiej wyrabia się na dolnym zakresie wiatru i duzej desce. :idea:

:thumb:

kitewide
Posty: 16
Rejestracja: 10 sty 2019, 13:25
Postawił piwka: 2 razy
 
Post17 sty 2019, 09:17

Grzegorz KiteLife pisze:
kitewide pisze:Uznałem z instruktorem że nie ma sie co męczyć i po prostu dopóki nie wyrobie techniki będę pływał trochę przezaglowany.


Tylko, że technikę najlepiej wyrabia się na dolnym zakresie wiatru i duzej desce. :idea:

:thumb:
To nawet potwierdza to co powiedział mi instruktor dzisaj, na takiej dużej desce trudniej się ostrzy, łatwo nabiera prędkości i generalnie trzeba mocno wbijać pięty. Myslałęm, że łątwiej jest ostrzyć na takiej desce. Na pewno łatwiej wystartować i można wziąć mniejszy latawiec.

Wczoraj wziąłem sprzęt na siebie i żeby nie wdawać się w szczegóły skończyłęm na desce typu drzwi, pierwsze kilka halsów było dość odkryczwe, bo chociaż do tej pory wydawało się, że wychyalm sie dostetecznie do tyłu to tutaj delkikatny ruch bioder do przodu powodował, że kite dostawał takiej mocy, że z trudem panowałem nad prędkością mimo odpuszczonego baru do którego w takim ukladzie ledwo sięgałem.

Lubię prędkość, ale chciałbym nad tym panować, a tutaj to nie do końca ta było, nwet instruktorzy mówili żebym zwolnił widząc mnie, że zwyczajnie za szybko pływam. Okej zwolnienie przed odpuszczenie nie pomagało, czyli powinienm bardziej ostrzyć, czyli wbijać pięty, czyli zadzierać palce do góry?

Wnioski po wczorajszej sesji takie, ze jestem mega nieogarnięty! Do tej pory niedostetecznie wisiałem na trapezie, dopiero wczoraj, po wielu godzinach poczułem różnicę w zachowaniu latawca, gdy zaufałem mu i kłądłęm się na trapezie trapezie wypinając biodra lekko do przodu. Jeszcze nie do końca to ogarnąłem, ale to chyba krok w dobrą stronę.

Awatar użytkownika
kuicets
Posty: 845
Rejestracja: 26 wrz 2016, 17:49
Deska: Laluz + Yeti
Latawiec: 17 + 12 + 9
Lokalizacja: BIESZCZADY
Postawił piwka: 29 razy
Dostał piwko: 65 razy
 
Post17 sty 2019, 09:22

Jak najbardziej krok w dobra stronę i podstawa skutecznego ostrzenia - unikanie pozycji na kibel, gdzie krawedz nie jest w ogóle wbita a Tobie wydaje się że jesteś odchylony do tylu że mało dupa po wodzie nie jedziesz.

Za duża prędkość to sygnał, że splywasz z wiatrem, i wtedy reakcja obronna to kajt do zenitu, jeszcze większą utrata krawedzi i koło się zamyka.

Wisieć na trapezie z biodrami az przesadnie (na poczatek) do przodu to najważniejsza chyba lekcja przy nauce ostrzenia (zaraz obok barków w kierunku płynięcia i patrzenie gdzie się płynie a nie na kajta.)

Awatar użytkownika
MarekH
Posty: 136
Rejestracja: 02 wrz 2013, 17:56
Deska: Cabrinha ACE, Cabrinha Stylus
Latawiec: Cabrinha Switchblade, Contra
Lokalizacja: Lębork
Postawił piwka: 4 razy
Dostał piwko: 10 razy
 
Post17 sty 2019, 22:56

kitewide pisze:
Grzegorz KiteLife pisze:
kitewide pisze:Uznałem z instruktorem że nie ma sie co męczyć i po prostu dopóki nie wyrobie techniki będę pływał trochę przezaglowany.


Tylko, że technikę najlepiej wyrabia się na dolnym zakresie wiatru i duzej desce. :idea:

:thumb:
To nawet potwierdza to co powiedział mi instruktor dzisaj, na takiej dużej desce trudniej się ostrzy, łatwo nabiera prędkości i generalnie trzeba mocno wbijać pięty. Myslałęm, że łątwiej jest ostrzyć na takiej desce. Na pewno łatwiej wystartować i można wziąć mniejszy latawiec.

Wczoraj wziąłem sprzęt na siebie i żeby nie wdawać się w szczegóły skończyłęm na desce typu drzwi, pierwsze kilka halsów było dość odkryczwe, bo chociaż do tej pory wydawało się, że wychyalm sie dostetecznie do tyłu to tutaj delkikatny ruch bioder do przodu powodował, że kite dostawał takiej mocy, że z trudem panowałem nad prędkością mimo odpuszczonego baru do którego w takim ukladzie ledwo sięgałem.

Lubię prędkość, ale chciałbym nad tym panować, a tutaj to nie do końca ta było, nwet instruktorzy mówili żebym zwolnił widząc mnie, że zwyczajnie za szybko pływam. Okej zwolnienie przed odpuszczenie nie pomagało, czyli powinienm bardziej ostrzyć, czyli wbijać pięty, czyli zadzierać palce do góry?

Wnioski po wczorajszej sesji takie, ze jestem mega nieogarnięty! Do tej pory niedostetecznie wisiałem na trapezie, dopiero wczoraj, po wielu godzinach poczułem różnicę w zachowaniu latawca, gdy zaufałem mu i kłądłęm się na trapezie trapezie wypinając biodra lekko do przodu. Jeszcze nie do końca to ogarnąłem, ale to chyba krok w dobrą stronę.


Kiedys zebrałem w jedno miejsce porady forumowiczów odnośnie ostrzenia w jeden wpis. Może się przyda:
http://www.kiteforum.pl/forum/viewtopic.php?t=71516&p=500309#p500309

JanuszD
Posty: 625
Rejestracja: 15 paź 2013, 09:15
Deska: TS/Hadlow/Spike
Latawiec: Rebel/Dyno/XR4
Lokalizacja: MediolanPoznan
Postawił piwka: 29 razy
Dostał piwko: 40 razy
 
Post18 sty 2019, 11:03

kitewide pisze: To nawet potwierdza to co powiedział mi instruktor dzisaj, na takiej dużej desce trudniej się ostrzy, łatwo nabiera prędkości i generalnie trzeba mocno wbijać pięty. Myslałęm, że łątwiej jest ostrzyć na takiej desce. Na pewno łatwiej wystartować i można wziąć mniejszy latawiec.


Zawsze powtarzam, że za duża decha dobra jest do pewnego momentu, dlatego jestem zdecydowanym przeciwnikiem kupowania za dużej dechy. Jest tendencja do kupowania dużych rozmiarów, głównie dlatego, że w PL raczej jest za mało wiatru niż za dużo i ludzie wolą mniejszy komfort pływania w mocniejszych wiatrach, ale dolny zakres o 2 węzły większy.

Jak masz ciśnienie pływać w granicznym wietrze to deskę za duża możesz sobie kupić bo wtedy Ci się przydadzą te dodatkowe centymetry. Wtedy też jest sens używania drzwi. Natomiast jeśli wieje normalnie i wychodzisz na wodę z optymalnym zestawie to za duża decha Ci nie jest do niczego potrzebna. Łatwiej jest utrzymać krawędź w normalnej desce. A na pewno jak będziesz na desce 150 i +30 węzłów to przyjemności z tego mieć nie będziesz żadnej. Pomijam kwestie jak się taka deska zachowuje na falach, czopie.

Podsumowując ten przydługi wywód. Duża decha sprawdza się w warunkach granicznych, w normalnych warunkach bardziej przeszkadza niż pomaga.


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości